Demoniczne Samce
"99% z naprawdę przerażającego gówna tego świata zostało wszczęte, ustanowione, popełnione lub kontynuowane przez mężczyzn." George Carlin

Czemu on to robi?

01:55
Lundy Bancroft jest czynnym, amerykańskim terapeutą, specjalizującym się w terapii mężczyzn, sprawców przemocy domowej. W swojej książce Why Does He Do That (Dlaczego on to robi) przedstawia on szczegółowo obraz oprawcy, kim są ci mężczyźni, w jaki sposób znęcają się nad kobietami (rzadziej też nad swoimi partnerami w związkach gejowskich), jak bardzo nasze stereotypowe myślenie o nich jest skrzywione oraz dlaczego robią to, co robią. 

Kto to robi?

W powszechnym myśleniu sprawcami przemocy w domu są agresywni mężczyźni, macho, którzy regularnie biją swoje partnerki. Jest to obraz bardzo mylący i odległy od rzeczywistego. Jedyna rzecz w tym stereotypie oprawcy, która pokrywa się ze stanem faktycznym, to jego płeć. Większość sprawców przemocy w domu to mężczyźni. W swojej wieloletniej praktyce Bancroft spotkał się z przypadkami przemocy ze strony mężczyzn, skierowanej w ich partnerów w związkach gejowskich oraz z przypadkami przemocy ze strony kobiet, skierowanej w stronę swoich partnerek w związkach lesbijskich. Prawdziwa przemoc kobiety wobec mężczyzny jest zjawiskiem bardzo rzadkim. 

Sprawcy rzadko uciekają się do przemocy fizycznej. Większość działa wyrachowanie i doskonale zdaje sobie sprawę, że skutki fizycznej przemocy łatwo mogłyby być zauważone przez postronnych. Niektórzy unikają nawet przemocy werbalnej i nigdy nie unoszą się gniewem. Potrafią bardzo subtelnie manipulować partnerką, a psychiczne skutki obu form przemocy są tak samo negatywne.

Ponieważ stereotypowy obraz oprawcy nie pokrywa się z obrazem rzeczywistym, wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy z tego, że ich partner znęca się nad nimi. Zjawisko to jest niepokojąco powszechne w większości nowoczesnych kultur. Badania pokazują, że co najmniej jedna na sześć kobiet w USA doświadcza jakiejś formy przemocy ze strony mężczyzn (niektóre statystyki mówią nawet o jednej na cztery kobiety). 

Mężczyźni, którzy znęcają się nad kobietami nie cierpią na choroby psychiczne. Nie mają też żadnych specyficznych cech charakteru. Nie odkryto zależności pomiędzy ich zachowaniem, a trudnym dzieciństwem. Mogą też należeć do dowolnej warstwy społecznej. Nie ma więc niczego, na co można by zrzucić winę za to, co robi oprawca.

Jak to robi? 

Ogromna większość oprawców to mężczyźni przebiegli i wyrachowani, którzy zdają sobie sprawę, że fizyczne znęcanie się nad partnerką może zostać łatwo wykryte. Uciekają się więc oni często do bardzo subtelnych form przemocy, do przemocy psychicznej i ekonomicznej. W ten sposób trudniej ich wykryć, a często nawet sama partnerka nie zdaje sobie sprawy, że to, co przeżywa, jest skutkiem działania jej partnera. Bancroft wyróżnia kilka typów oprawców, których streszcza poniższa charakterystyka:
  • Domagający się: wg niego twoim obowiązkiem jest zajmowanie się nim i jego sprawami; jeśli jest nieszczęśliwy, zawsze jest to twoja wina; nie masz prawa niczego wymagać od niego i powinnaś być wdzięczna, jeśli on zrobi cokolwiek dla ciebie; jest ponad wszelką krytyką; uważa się za troskliwego i opiekuńczego, domaga się, byś doceniała, jakie masz szczęście być z nim.
  • Pan "Zawsze Mam Rację": przekonany jest o swojej wyższości intelektualnej; zawsze wie lepiej, co jest dla ciebie dobre; twoje opinie są nic nie warte; jeśli się z nim nie zgadzasz, to dlatego, że jesteś głupsza; wszystko będzie lepiej, jeśli po prostu zaakceptujesz jego opinię; jeśli się z nim nie zgodzisz, jest to w jego mniemaniu oznaka, że go nie szanujesz lub znęcasz się nad nim.
  • Wodny Dręczyciel: nigdy nie jest agresywny, nawet nie podnosi głosu, stosuje bardziej wyrafinowane techniki manipulacji i kontroli; jeżeli jesteś sfrustrowana przez to, co mówi, posądza cię o szaleństwo i brak samokontroli; przekonuje ciebie i innych, że to ty jesteś tą problematyczną osobą w związku; jest przekonany, że dopóki jest spokojny, to cokolwiek by nie robił, nie znęca się nad tobą; wie doskonale, jak wyprowadzić cię z równowagi.
  • Wojskowy: jest przekonany, że musi kontrolować każdy aspekt twojego życia; wie dokładnie, jak wszystko powinno być zrobione; nie życzy sobie, by był ktokolwiek lub cokolwiek innego w twoim życiu poza nim; jak twierdzi, kocha cię najbardziej na świecie, ale jednocześnie brzydzi się tobą.
  • Pan Delikatny: uważa się za wrażliwego mężczyznę, przeciwieństwo macho; stosuje język psychologii popularnej, by manipulować partnerką i otoczeniem; kontroluje cię analizując twoje emocje i dzieciństwo; uważa swoje uczucia za najważniejsze na świecie; kobiety powinny cieszyć się, że on nie jest taki, jak inni mężczyźni.
  • Gracz: to postać lansowana przez grupy tzw. mistrzów podrywu; w jego mniemaniu kobiety służą do seksu, szczególnie z nim; wg niego gdy kobiety chcą seksu, to są łatwe, a gdy nie chcą, to cnotki; to nie jego wina, że kobiety na niego lecą; ignoruje twoje potrzeby i traktuje cię poważnie tylko wtedy, gdy jest to mu wygodne; jeśli nie zaspokoisz jego seksualnych potrzeb, straszy, że zostawi cię dla innych kobiet.
  • Rambo: twierdzi, że agresja i siła są męskie, a współczucie i rozwiązywanie konfliktów jest gorsze, kobiece; unika wszystkiego, co "gejowskie" w jego mniemaniu; kobiecość utożsamia z homoseksualizmem, czyli czymś gorszym; twierdzi, że nie powinno się bić kobiet, ale czasem robi wyjątek dla swojej partnerki, jeśli ta źle się zachowuje; uważa cię za swoją własność, za trofeum.
  • Ofiara: uważa, że kobiety wyrządziły mu wielką krzywdę w życiu; gdy oskarżasz go o znęcanie się nad tobą, twierdzi, że tak naprawdę to ty znęcasz się nad nim; próbuje ci odpłacać za wszystko, co wg niego mu zrobiłaś złego; oczernia kobiety, które oskarżają mężczyzn o przemoc, nazywając je anty-męskimi, sfrustrowanymi, feminazistkami etc.; uważa, że tyle przeszedł w życiu, że nie odpowiada za to, co złego robi.
  • Terrorysta: ten typ pasuje do powszechnego stereotypu; obejmuje najgorsze formy znęcania się, włącznie z przemocą fizyczną, seksualną, zastraszaniem, znęcaniem się nad dziećmi etc. 
  • Uzależniony/chory: swój nałóg, np. alkoholizm, wykorzystuje jako wymówkę do tego, co robi; uważa, że nie znęca się nad tobą, tylko ma po prostu problemy, np. chorobę psychiczną etc.

Dlaczego to robi?

Opisywana przemoc wyrasta na żyznej glebie kultury, która usprawiedliwia gwałt i wspiera brak szacunku wobec kobiet w konserwatywnych poglądach oraz przekonanie o ich niższości wobec mężczyzn. Sprawcy przemocy mają silne przekonanie, że ich partnerka należy do nich, niczym rzecz i że mają prawo zarządzać nią jak swoją własnością. Często przemoc rozpoczyna się tuż po ślubie lub gdy partnerzy zamieszkają razem, co dla oprawcy jest symbolicznym uzyskaniem praw właściciela.

Co ciekawe, wielu sprawców nie zdaje sobie sprawy, że to, co robią partnerce, psychicznie ją wykańcza. Ich postrzeganie rzeczywistości jest na tyle skrzywione, że w niektórych przypadkach mogą wręcz sami oskarżać partnerkę o to, że to ona znęca się nad nimi. Większość z nich jednak doskonale wie, co robi, choć usprawiedliwia to w różnorodny, często komiczny sposób. Niektórzy mogą wręcz głosić poglądy feministyczne, co nie przeszkadza im w krzywdzeniu partnerki. 

W ogólnym jednak rozrachunku przemoc wobec kobiet to efekt przekonania, że mężczyzna jest upoważniony do zarządzania kobietą, jak swoją własnością, przekonania, które wspierane jest przez wartości wyniesione z rodziny i wyuczone na drodze socjalizacji.

Fałszywe oskarżenia o przemoc

Bancroft opisuje przypadki znane mu z jego praktyki, gdy mężczyźni oskarżali kobiety o to, że stosują one przemoc wobec nich. Zazwyczaj jednak okazywało się, że tak naprawdę sprawcą przemocy był... ten mężczyzna! W jednym z przypadków homoseksualny mężczyzna uczęszczał na spotkania grupy, która wspierała ofiary przemocy w rodzinie, choć to on sam znęcał się nad swoim partnerem. 

Czasami znęcający się mężczyzna celowo wyprowadza swoją partnerkę z równowagi tak, by ta go uderzyła lub np. podrapała. Gdy kobieta jest przerażona, bo jej partner ją np. wyzywa, może w samoobronie uciec się do takiej przemocy. Gdy wezwie policję, patrol zastanie na miejscu podrapanego, ale spokojnego i potulnego mężczyznę, który twierdzi, że nie ma pojęcia, co w nią wstąpiło. Ponieważ w powszechnym mniemaniu z przemocą mamy do czynienia wtedy, gdy jedna osoba bije drugą, taka kobieta może zostać zakuta w kajdanki i odwieziona na komisariat. 

Badania pokazują, że fałszywe oskarżenia o znęcanie się pojawiają się prawdopodobnie rzadziej, niż w przypadku innych przestępstw. Bancroft sugeruje, że gdy kobieta oskarża partnera o znęcanie się, to prawie na pewno mówi prawdę. 

Subtelna różnica polega na tym, że można znęcać się nad drugą osobą, poniżając ją i wyzywając, bez uciekania się do przemocy fizycznej, a psychiczne skutki tego będą równie dotkliwe.
Read On 15 komentarze

Ostatnie komentarze

Popularne posty