Demoniczne Samce
"99% z naprawdę przerażającego gówna tego świata zostało wszczęte, ustanowione, popełnione lub kontynuowane przez mężczyzn." George Carlin
Wydarzenia z kraju, opisane w artykule W pułapce brutalnych gwałcicieli.
Po raz kolejny dzwoni na przełomie lipca i sierpnia 2011 roku. W willi oprócz 50-latka czekają trzej nieznajomi mężczyźni. Dziewczyna się broni, ulega po wypiciu coca-coli z jakimś środkiem i kilku ciosach w twarz. Potem zostaje brutalnie zgwałcona przez wszystkich. Na koniec ponownie słyszy, że jeśli pójdzie na policję, nowe nagranie trafi do sieci. Kilka dni później to samo. Tym razem gwałci ją 50-latek z innym mężczyzną. Wcześniej Klaudia się opiera, więc zostaje pobita.

Główny gwałciciel, który każe na siebie mówić Andrzej, podczas kolejnych spotkań jest coraz bardziej brutalny. W willi co kilka tygodni dochodzi do zbiorowych gwałtów. Kiedy dziewczyna się broni, jest krępowana sznurkiem.

50-letnim mężczyzną jest Andrzej K. To biznesmen handlujący na początku lat 90. autami, policji znany bardziej pod ksywką „Chudy”. Jest bohaterem jednej z większych historii kryminalnych w południowo-wschodniej Polsce. W 1994 r. na willę przyjaciela „Chudego” napadł gang radomskich karateków, zwany tak, bo członkowie poznali się w sali gimnastycznej podczas treningów tej dyscypliny sportu. „Chudy” z bratem Zbigniewem, ksywka „Gruby”, zamiast na policję udali się na skargę do szefa gangu pruszkowskiego - „Pershinga”. Ten w ciągu kilku dni odnalazł karateków i wydał. „Chudy” z „Grubym” torturowali ich, przewiercając wiertarką golenie. Przeraźliwe wycie torturowanych zagłuszali muzyką disco polo.

Ostatnie komentarze

Popularne posty