Demoniczne Samce
"99% z naprawdę przerażającego gówna tego świata zostało wszczęte, ustanowione, popełnione lub kontynuowane przez mężczyzn." George Carlin

Anioły ludzkiej duszy - o korzeniach i owocach przemocy

Etykiety: ,
Ukończyłem nareszcie lekturę dzieła jednego ze współczesnych psychologów i filozofów, Stevena Pinkera, o jakże pełnym nadziei tytule: The Better Angels of Our Nature (w moim wolnym tłumaczeniu: Anioły ludzkiej duszy). Autor przez jakieś 900 stron treściwego tekstu prowadzi czytelnika za rękę przez historię ludzkości przy okazji przytaczając sporo dowodów na to, że ludzie stają się gatunkiem coraz to łagodniejszym. Wspominałem o tej książce niedawno (Kobiety u władzy, czyli o potencjalnych skutkach ubocznych feminizacji rządów...). Wszystkie brutalne formy przemocy, o których piszę na tym blogu od paru lat, są coraz rzadsze.

Wiele wskazuje na to, że małpy w butach, jakimi jesteśmy, coraz mniej przypominają współczesne szympansy - pełne agresji i nieuzasadnionej przemocy zwierzęta, gotowe brutalnie zamordować, a nawet zjeść innych przedstawicieli własnego gatunku. Za to coraz bardziej przypominamy pokrewne bonobo - karłowaty gatunek szympansa, u którego zaobserwowano tylko niewiele aktów przemocy. Co ciekawe ważnym czynnikiem sprawczym tego stanu są kobiety. Podobnie zresztą u bonobo - samice tworzą koalicje, które tłumią akty agresji ze strony samców

U ludzi żonaci mężczyźni są mniej skłonni do przemocy i korelacja ta jest najprawdopodobniej przyczynowa. Tak samo w ostatecznym rozrachunku społeczności sterowane przez kobiety mają mniejszy udział np. w działaniach wojennych.

Pinker oczywiście wskazuje na kilka czynników sprawczych, odpowiadających za socjologiczny efekt spadku przemocy. Mówimy więc tutaj o lewiatanie, który symbolizuje władzę szczególnie wykonawczą (ale także sądowniczą w dalszej kolejności), a ta, gdy jest niezależna, skutecznie demotywuje potencjalnych przestępców. Dalej należy wymienić rozwój komercyjnej wymiany dóbr, czyli po prostu handel. Wolne rynki umożliwiają pomnażanie dobrostanu bez dodatkowej przemocy, jak ma to miejsce w wypadku wojen i napaści. Trzecim czynnikiem sprawczym, czy też może trzecim aniołem ludzkiej duszy, staje się rozum. Wiedza, edukacja itp., wszystko to czyni społeczeństwo mądrzejszym, wbrew narzekaniom niektórych przedstawicieli starszego pokolenia. Mądrzejsi ludzie to ludzie łagodniejsi, dostrzegający dalekosiężne skutki swoich negatywnych działań. Skutki, które mogą uderzyć w nich samych.

W ten sposób dochodzimy do feminizacji społeczeństwa, ostatniego anioła ludzkiej duszy, którego wymienia Pinker. Ostatniego, ale nie mniej ważnego. Jak wspominałem wielokrotnie, najbardziej rzetelne badania psychologiczne wskazują na to, że jedyną znaczącą różnicą pomiędzy mężczyznami i kobietami jest większa skłonność mężczyzn do agresji i dużo większa skłonność mężczyzn do niekontrolowanych zachowań seksualnych. Z wielu względów, których z racji niepowiązania z głównym tematem artykułu nie wymienię, nauki psychologiczne są lepszym wyznacznikiem niestereotypowych różnic płciowych, niż np. nauki neurologiczne.

W tym miejscu po raz kolejny oddaję głos Pinkerowi, poprzez moje tłumaczenie jego Better Angels of Our Nature (niestety strony są nieponumerowane, ale jest to przetłumaczony cytaz z ostatniego rozdziału, z podrozdziału Feminization):
Yamaguchi (to ten człowiek, który przeżył dwa wybuchy nuklearne w Hiroszimie i Nagasaki, i który zaproponował, by to kobiety będące matkami rządziły światem - przyp. tłum.) przywołał najbardziej fundamentalną, empiryczną generalizację dotyczącą przemocy - popełniają ją głównie mężczyźni. Już jako chłopcy bawią się agresywniej od dziewczynek, intensywniej fantazjują o przemocy, są większymi konsumentami rozrywki związanej z przemocą, popełniają lwią część najbardziej brutalnych form przemocy, mają większą radochę z karania i zemsty, podejmują głupsze ryzyko podczas agresywnych ataków, częściej popierają polityków skłonnych do wojen, no i odpowiadają praktycznie za wszystkie wojny i ludobójstwa. Nawet jeśli różnica w średniej agresji pomiędzy płciami jest niewielka, to w praktyce decyduje ona o prostych wyborach, napędzając spiralę wojowniczości, bo każda ze stron musi być tylko odrobinę bardziej wojownicza. Z historycznego punktu widzenia kobiety dowodziły częściej ruchami pacyfistycznymi i humanitarnymi, podczas gdy ich udział w innych instytucjach politycznych był niewielki. Współcześnie zainteresowanie kobiet i ich wpływ na wszelakie dziedziny życia nie ma precedensu i jest największy w historii, a przy okazji dziś wojna pomiędzy rozwiniętymi państwami jest czymś coraz bardziej nie do pomyślenia. Opis Jamesa Sheehana, powojennej transformacji Europy od militarnej brawury do  opiekunki po grób, jest nieomal karykaturą tradycyjnych ról płciowych.
 Zachęcam do ciekawej lektury. Niestety chyba książka nie została przetłumaczona na polski. Poniżej linki i fragmenty.

https://books.google.pl/books?id=J7ATQb6LZX0C&lpg=PP1&dq=editions%3A52-1rfl_0UIC&hl=pl&pg=PP1#v=onepage&q&f=false


Ostatnie komentarze

Popularne posty