Demoniczne Samce
"99% z naprawdę przerażającego gówna tego świata zostało wszczęte, ustanowione, popełnione lub kontynuowane przez mężczyzn." George Carlin

Naturalna wyższość kobiet

Trochę ze smutkiem przyglądam się ostatnim donosom. Mam na myśli złote myśli Ziemkiewicza (No cóż, kto nigdy nie wykorzystał nietrzeźwej, niech rzuci pierwszy kamień), który próbując parafrazować ewangeliczną postać Jezusa wykazał się niebagatelną jak na przeciętnego wierzącego znajomością Pisma Świętego. Cóż za ironia: Jezus w oryginalnej powieści bronił kobiety, która w oczach seksistowskiego, żydowskiego prawa miała zginąć w męczarniach, ponieważ oskarżono ją o cudzołóstwo. Ziemkiewicz broni zakonnika recydywistę, który bez skrupułów wykorzystał seksualnie pijaną do nieprzytomności kobietę. 

Jak wąska jest ścieżka od tak konserwatywnych poglądów do rzeczywistego wprowadzenia ich w życie w formie prawnej - pokazują dziesiątki przykładów z całego świata, nie tylko z krajów islamskich. Np. niecałe dwa lata temu w Iowa w USA grupa najwyższych sędziów ułaskawiła żonatego dentystę, który zwolnił asystentkę, ponieważ uznał, że miała zbyt obcisły sweter. Mam cichą nadzieję, że ta informacja to jakiś ponury żart jednej z groteskowych grup, podobnych do tej, która specjalizuje się ostatnio w wykradaniu nagich zdjęć aktorek. 

Przy dziesiątkach tego typu doniesień, gdzie większość równie tragikomicznych przykładów powstaje w umysłach mężczyzn, ciężko zachować sceptyczny obiektywizm. Jakiś czas temu grzebiąc w dostępnych artykułach naukowych dotyczących m. in. inteligencji dostrzegłem niewyraźny zarys hipotezy, która od tego czasu nie daje mi spokoju. Ludzki mózg jest organem niezwykle plastycznym, co zapewniło naszemu gatunkowi niekwestionowaną przewagę nad resztą ziemskich żyjątek. Potrafimy się zaadaptować do każdych warunków. Kilka poszlak, które wynalazłem w dostępnej literaturze wskazuje na to, że mózg kobiet ma średnio większy potencjał adaptacyjny, niż mózg mężczyzn. Pierwsze ramy tej hipotezy zakreśliłem w notatce Jeszcze trochę o inteligencji i płci.

Jeżeli mam rację, kobiety mają nieco wyższy potencjał intelektualny od mężczyzn. Różnica nie jest wielka, ale znacząca statystycznie. Przewaga ma podłoże biologiczne, wiąże się głównie z poziomem niektórych neuroprzekaźników w mózgu, także w życiu płodowym. Znaczenie mojej hipotezy jest mi nieznane, lecz co najmniej mógłbym się spodziewać wielkiej fali dysonansu poznawczego (czyli mówiąc językiem potocznym bólu dupy), gdyby nie została ona zrewidowana. A czas powinien ją zrewidować na poziomie osiągnięć kobiet i mężczyzn w ciągu najbliższych kilku dekad. To dlatego, że współcześnie kobiety w wielu miejscach na świecie mogą korzystać z dobrodziejstw równouprawnienia.

Ostatnie komentarze

Popularne posty