Demoniczne Samce
"99% z naprawdę przerażającego gówna tego świata zostało wszczęte, ustanowione, popełnione lub kontynuowane przez mężczyzn." George Carlin

Jakiej płci są nagrody Nobla, czyli 2:0 dla gender.

Nobel to synonim osiągnięć, szczególnie naukowych, w erze informacji w XX i XXI wieku. Nagrodę tę otrzymało już około 850 osób, w tym niespełna 50 kobiet. Jeszcze mniejsza dysproporcja noblistek ukazuje się, gdy weźmiemy pod uwagę jedynie dziedziny naukowe, w których Noble są przyznawane. Kobiety ostatni raz zostały uhonorowane tą nagrodą w dziedzinach naukowych w roku 2009 (zobaczymy, jak będzie w roku 2014). Ada Yonath uzyskała wtedy Nobla z chemii za badania nad rybosomami, natomiast Elizabeth Blackburn uzyskała Nobla z medycyny, dzięki pewnym odkryciom dotyczącym telomerów.

Ogromna większość noblistów to mężczyźni, co ciekawe, głównie żydowskiego pochodzenia. Pośród szesnastu noblistek, które uzyskały tę nagrodę w dziedzinach naukowych, dwie otrzymały ją za osiągnięcia z fizyki, cztery z chemii i dziesięć z medycyny. Spośród tych szesnastu kobiet ponad połowa, dziewięć, nagrody otrzymała po roku 1980. Może to świadczyć o paru rzeczach. Jeśli komisja noblowska dyskryminuje kobiety, jest to kolejny przykład zjawiska Matyldy. Kobiety gdy już uzyskały dostęp do uczelni, aby uzyskać uznanie świata naukowego musiały charakteryzować się ponadprzeciętnymi osiągnięciami (Bertsch & McGrayne, 1998; Wyer et al., 2013). Ponieważ jednak przez długi okres uważano, że tylko mężczyźni są zdolni do tworzenia nauki i w różny sposób kobiety do działalności naukowej zniechęcano, pojawiało się więc znacznie mniej kobiet naukowców. W tym kontekście można mówić nawet o kompleksie Skłodowskiej-Curie (Jardins, 2010). Ponieważ o wiele mniej kobiet zajmowało się nauką, mniej uzyskiwało nagrody Nobla, podobnie jak dzisiaj ma to miejsce z osiągnięciami w szachach.

Komisja noblowska parokrotnie po prostu pomijała oczywiste zasługi kobiet. Niekiedy było to tak oczywiste, że mężczyźni nobliści dzielili się nagrodą ze swoimi współpracownicami, jak miało to miejsce w roku 1934, gdy Whipple wraz z dwójką kolegów zrobił coś podobnego dzieląc się m. in. ze współautorką prawie wszystkich swoich prac medycznych, Friedą Robscheit-Robbins. Nie wszystkie kobiety miały tyle szczęścia co Maria Skłodowska-Curie, która nie dość, że uzyskała nagrodę dwukrotnie, to jeszcze jako jedyny człowiek uzyskała ją w dwóch odrębnych dziedzinach, w chemii i fizyce. W okresie drugiej wojny światowej komisja z pewnością była pod silnym wpływem politycznym. Prawdopodobnie było to powodem dyskryminacji działań naukowych kobiet (Dorling, 2010).



Aby uniknąć paradoksu Simpsona, zjawiska podobne do dysproporcji w ilości nagród Nobla i płci czy podobnej dysproporcji np. w szachach, należy rozpatrywać przy uwzględnieniu innych zmiennych. W tym przypadku należy sprawdzić, ile kobiet i mężczyzn zajmowało się ogólnie nauką w odpowiednim okresie, gdy przyznawane są nagrody Nobla. Nagrody Nobla czasami przywoływane są jako argument za wyższością intelektualną mężczyzn, ale jeśli proporcje kobiet naukowców do noblistek i adekwatne proporcje mężczyzn naukowców do noblistów były i są podobne, wtedy o żadnej wyższości mówić nie można. No i rzeczywiście, gdy porówna się wspomniane proporcje okazuje się, że od początku XX wieku coraz więcej kobiet zajmuje się nauką (niecałe 10% prac naukowych należy do kobiet na początku XX wieku i około 20% na końcu XX wieku). Liczba nagród Nobla odzwierciedla ten trend, co świadczy o tym, że wartość pracy naukowej kobiet jest taka sama jak wartość pracy naukowej mężczyzn (Kovalchik, 2011).

Sprawa z noblami z literatury wygląda trochę inaczej. Od czasów wiktoriańskich lista autorek, których teksty uznawane są za najlepiej sprzedające się, utrzymuje się w graniach 40%. Mimo to przed rokiem 1990 kobiety uzyskały około 7% nagród Nobla. Na końcu XX wieku mamy już 30% laureatek, m. in. w 2013 roku. Ta różnica może świadczyć o poważnej dyskryminacji kobiet przez komisję noblowską w dziedzinie literatury (Kovalchik, 2011).

Kobiety w XX wieku uzyskiwały znacznie mniej nagród Nobla, szczególnie w dziedzinach naukowych, niż mężczyźni. Świadczy to z pewnością o tym, że miały one utrudniony dostęp do środowisk uczelnianych, o wiele mniejszy odsetek kobiet zajmował się nauką, niż mężczyzn. Natomiast jest możliwe, że nagrody Nobla miały w XX wieku wyraźną płeć męską w dziedzinie literatury. W każdym razie jeżeli jakiekolwiek różnice wynikają tylko ze stereotypów płciowych, jest to poważny punkt za wprowadzeniem postulatów gender. Kto wie, ile osiągnięć ominęło ludzkość przez dyskryminację kobiet w nauce. 

Ostatnie komentarze

Popularne posty