Demoniczne Samce
"99% z naprawdę przerażającego gówna tego świata zostało wszczęte, ustanowione, popełnione lub kontynuowane przez mężczyzn." George Carlin

"Niech pan spojrzy na pawiana..."

Etykiety: ,
Dużym błędem jest próba wykorzystywania argumentów biologicznych w światopoglądowych sporach. Niektórzy bardzo chętnie przenoszą adekwatne ich zdaniem zachowania innych zwierząt na świat człowieka. Robią to zwykle wybiórczo, czego nawet zazwyczaj nie są świadomi. Ponieważ jednak człowiek różni się od pozostałych zwierząt bardziej plastycznym mózgiem, ma on możliwość tworzenia kultury, sztuki, etc. oraz przystosowywania się do rozmaitych warunków, w których przychodzi mu żyć.

Z drugiej strony, jeśli jakiś gatunek zwierzęcia przejawia pewne ograniczone w stosunku do ludzi formy kultury, można założyć, że takie samo zachowanie jest możliwe także u ludzi.

Najciekawszym przykładem, jaki możemy obserwować wśród zwierząt są najbliżej z nami spokrewnione szympansy. Znamy dwa gatunki szympansów, przy czym szympansy zwyczajne są bardzo agresywne, prowadzą coś na kształt "wojen", mordują i molestują inne osobniki oraz inne zwierzęta, gwałcą samice i zjadają potomstwo. Szympansy bonobo są zupełnie inne, chociaż na poziomie genetycznym prawie nie różnią się od szympansów zwyczajnych. Przez kilkadziesiąt lat obserwacji nie zauważono u nich poważniejszych aktów przemocy. Odmienne stada preferują raczej orgie seksualne zamiast wojen jako formy interakcji a stosunki między samicami i samcami są egalitarne.

Podobnego przykładu dostarczyły nieoczekiwanie pawiany, obserwowane od kilku dekad przez Roberta Sapolskiego:


Niektóre pawiany z grupy żywiły się odpadkami, które wyrzucano z pobliskiego ośrodka turystycznego. Jedynie najbardziej agresywne samce były na tyle odważne, by zbliżać się tak bardzo do siedliska ludzi. Około trzech dekad temu wyrzucono tam odpadki, które zakażone były śmiertelnymi dla tych zwierząt prątkami gruźlicy. 

W efekcie wszystkie najagresywniejsze samce w grupie zmarły za ideały. Pozostała tylko połowa samców, której można określić jako "mili chłopcy" (lub lewacy) oraz samice. Nagle znacznie zmniejszył się poziom stresu w grupie i obniżył poziom agresji. Żadna inna znana grupa pawianów nie cechuje się tak niskim współczynnikiem agresji. 

Zwierzęta dokonały transformacji w ciągu jednego pokolenia i sytuacja nie zmieniła się do dnia dzisiejszego. Skłania to do sformułowania prostej konkluzji: lansowanie stereotypu "męskości", propagowanie maczyzmu, negowanie idei gender - to wszystko jest szkodliwe dla społecznej idei pokoju.
55 komentarze:

coś o szwedzkich samcach: http://www.wprost.pl/ar/446440/Szwedzi-ktorzy-nienawidza-kobiet


Idealna społeczność, złe i agresywne samce powymierały, przeżywają te określone przez autora jako "mili chłopcy". Zgadzam się z tezą, że lansowanie męskości, narcyzmu i walka z gender jest szkodliwa. Małpy Bonobo dają nam dobry przykład i to kolejny przykład, że człowiek może się nauczyć wiele od zwierząt.


Niech napisza o polakach, jak bardzo nienawidza kobiet. Przeciez wiadomo ze w internetach to wszedzie sie to gowno panoszy. pewnie wybrali szwecje, bo polacy szwecji nie cierpia i jakos chcieli wlasnie w polskich mizoginow sie tym tekstem wpasowac - wystarczy poczytac jakie komentarze przepuszczaja. znałam szwedów z wieloma gadałam osobiście i w porównaniu z polaczkami cebulaczkami to niebo a ziemia. modnie ubrani, pachnacy, spokojni i pewni siebie - wiadomo nie wszyscy bo nie sa odcieci od kalki, ale ubior sie zawsze rzucal w oczy u wszystkich. polscy mezczyzni czesto w oczy nawet nie patrza, jak sie do nich mowi a potem takich wchodzi na joemonstery i inne "niepolityczne" gunwiane strony i wylewa żółć i strach...nie twierdze ze nie ma szwedow mizoginow szczegolnie w dobie internetu, w ktorym takie "ideologie" rozpstrzestrzeniaja sie w predkoscia swiatla, nawet kiedys jakas pisarka szwedzka mowila w wywiadzie ze kiedys bylo wiecej szacunku do kobiet i mniejsza mizoginia (lata 70, 80) i zaden z jej rowiesnikow nie myslal nawet o tym, zeby kobiete lubiaca seks nazwać dziwką, a teraz to sie zmienilo. chodzi mi o to, ze w polsce jest to o wiele bardziej widoczne i zinstytucjonalizowane - policja to mizogini, sądy to mizogini,pracodawcy, lekarze kurwa, wszedzie. facet polak byl w stanie mi powiedziec "prosto w twarz" ze moje studia nie sa dla kobiet i ze sobie nie poradze (nie patrzac mi w oczy, rzecz jasna), albo śmiać sie z moich studiów, jako tych "kobiecych" (czytaj trywialnych, nieważnych, śmieszne). Szed nigdy czegos takiego nie zrobil. Anglicy i Szwedzi jak sie dowiadywali co studiuje to wrecz mnie zachecali i nie bylo nawet mozna bylo wyczuc nutki mizogini z ich strony. albo oni to lepiej ukrywaja niz polaczki cebulaczki, albo sa pewniejsi siebie, a co zatem idzie nie boja sie kobiet. w dalszym ciagu czekam na poruszenie w naszych mediach tematu tabu to jest zjebanskosc polskich facetow i ich seksizmu, pewnie sie nie doczekam.


O boże, Nihil, wyjęłaś mi to z ust. Warto też dodać, jak już mówimy o polskich pasibrzuchach, że kobiety są przez nich postrzegane jako istoty dla ich przyjemności i wygody, czyli posprzątać, robić kapkę i pochwalić piwną oponę. Generalnie, takie głupsze istotki, do tego istnieją, żeby facetom majty wyprać i coś w ryj do jedzenia wsadzić.


była kwestia zmniejszania sobie stóp przez Polki, telewizornia wrzuciła w net felieton.
https://www.youtube.com/watch?v=gKYn5os5RLI


Ten problem ma znacznie głębsze podłoże, napisze o tym wkrótce, na razie zbieram materiały i składam myśli.

Z grubsza chodzi właśnie o to, że część mężczyzn, ci o poglądach konserwatywnych, w obawie przed postępem (w tym przypadku mowa o praktycznym feminizmie i egalitaryzmie płciowym) zaczyna demonizować i przejaskrawiać zjawisko.

Z innej beczki, kobiety potrafią być bardzo brutalne w samoobronie:

http://faktopedia.pl/489950/Mieszkajaca-w-Kaszmirze-w-Indiach


O Szwecji się nie wypowiem, ale o Polsce to co pisze Nihil to prawda...Pełne kompleksów, nienawiści do kobiet, mściwości, zwykłej głupoty, problemów osobistych komentarze i artykuły na internecie, powodują, że mizoginia wypełnia dużo cebulackich stron i mało rozgarniętych cofniętych w myśleniu samców, na samym "fejsiku" istnieje wiele stron obrażających kobiety lub poniżających na co moderatorzy dają przyzwolenie...


"Dużym błędem jest próba wykorzystywania argumentów biologicznych w światopoglądowych sporach".
Ostatnio miałem do czynienia z obrończynią ostrego BDSM, według której nikt nie powinien mieć zastrzeżeń do takich praktyk ani do tego, że to faceci zazwyczaj w nich dominują kobiety, bo w naturze seks jest wręcz związany z bólem, ostra męska dominacja jest w seksie naturalna, samiec gryzie samicę do krwi, przygniata ją swoim ciężarem itp. (wśród niektórych gatunków, jak np. pandy, życie samicy bywa wręcz zagrożone). Dziwni są niektórzy fani BDSM - z jednej strony ciągle apelują o tolerancję, a z drugiej, często piszą, że BDSM to wręcz odwzorowanie relacji w naturalnym, pierwotnym seksie (oczywiście, tylko w układzie dominujący samiec-podległa samica), i że "zwyczajny" seks większości ludzi jest nienaturalny, bo pozbawiony bólu. xD


Ten komentarz został usunięty przez autora.

To już przesadzadzili, uważając, że tylko ich BDSM-owy kontakt jest naturalny i normalny. W ogóle tutaj widać stereotypowe podejście Twojej rozmówczyni, a czemu to faceci mają dominować...Skoro ktoś tak lubi, to ok. Ale dla mnie nie ma nic w tym pięknego, brzydzi mnie dominacja faceta nad kobietą. W drugą stronę nie widzę nic w tym odpychającego ani złego, co więcej jest to w jakiś sposób intrygujące...


http://codziennikfeministyczny.pl/blog/2014/03/04/ruch-na-rzecz-praw-mezczyzn/ ... Komedia.


oj, to nie komedia... to horror, to są potencjalni psychopaci i mordercy. Musiałaś dać taki link? :D A ja ciekawe jajo musiałam tam wleźć i teraz nie zasnę... W internetach pełno jest takich psycholi, chore osobniki i niebezpieczne.


Dla mnie to aż zakrwawa o ponury żart, być aż tak rąbniętym...


Cruello, Twój link nie działa, albo coś źle mi wyświetliło, możesz jeszcze raz podać ?
Pozdrawiam.


http://codziennikfeministyczny.pl/ruch-na-rzecz-praw-mezczyzn/

coś pokombinowały, wcześniej link od cruelli działał, ten sam wpis jest tu^


Dzięki szifiri, ten link już jest ok.

"Inni uważają, że są atakowani przez kobiety „ubierające się jak dziwki”. Pewien niedoszły patriarcha narzekał na forum promującym patriarchat, że „prowokacyjne ubieranie się, a następnie tłumienie męskich potrzeb, to atak na męską seksualność”."
Widać jak chory jest to ruch... Atak na męską seksualność, a może uznają , że same bycie kobietą jest atakiem na tych biednych samców...
Ciekawi mnie, czy oni nie są umysłowo spokrewnieni z pewnymi grupami mizoginów islamistycznych z krajów arabskich, jak nic tylko chcieliby nakazać pewnie noszenie burek i wydali specjalne zarządzenia dotyczące sposobu "jak kobiecie wolno się ubierać, by tylko nie zaatakować mężczyzn" ....
W ogóle to zachowują się w sposób pozbawiony empatii, ludzkich odruchów : "„Gdybym zobaczył gwałconą kobietę, poszedłbym w swoją stronę jak gdyby nigdy nic”.
Jeszcze to zacytuje : "Takie zachowania są powszechne wśród MRAs piszących w internecie. Napaść seksualna na reporterkę CBS Larę Logan na ulicach Kairu wyzwoliła w tłumie MRAs najgorsze odruchy. Na The Spearhead, stronie dla mężczyzn popularyzowanej przez niektórych prostaków z tego ruchu, użytkownicy obrzucili Logan obelgami; jeden napisał po prostu: „Nie wierzę jej. Nie obchodzi mnie to. Mam nadzieję, że ci Arabowie niczym się od niej nie zarazili” (choć skoro „nic się nie stało”, to jak ktokolwiek mógł się czymkolwiek zarazić?). Na In Mala Fide, antyfeministycznym blogu popularnym zwłaszcza wśród MRAs, bloger Ferdinand Bardamu napisał: „Pieprzyć Larę Logan… dostała to, na co zasłużyła”."
Co za ...Przepraszam, nie zwierzęta, po co obrażać je, to coś poniżej zwierząt, coś nie do określenia...


W tej dyskusji brakuje mi Cabana...


O, właśnie.. gdzie się podział Caban? Brakuje jego komentarzy.. (:


nagle mu się znudziło? przecież zdążył już wytrzeźwieć po majówce...


Rzeczywiście, coś go nie widać
Ostatni raz komentował 30 kwietnia, coś o tym prawaku Korwinie, może jakieś zastępy internetowe wodza go dopadły :D


Caban już chyba nie wróci.


Przestało mu się tu podobać.


Skąd wiesz? Ale czemu przestało?


Gadałam z nim. Uważa, że to miejsce stało się takie samo mizoginistyczne, jak inne prawackie strony, ale nie ze względu na treść postów.


Dziwna opinia, ale jego strata...


mizoginistyczne, ciekawe gdzie? w komentarzach, tak? dziwne spostrzeżenie, nie rozumiem go :/ Może mu przejdzie.


pewnie pewnego dnia przestaniemy się martwić o aborcję, prokreację, ZUSy pierdziusy i cala resztę... ku pokrzepieniu serc, mi sie taka forma egzystencji podoba https://www.youtube.com/watch?v=3qIXIHAmcKU


co nie przeszkadza podziwiać i cieszyc się np tym, że liseł taki fajowy. https://www.youtube.com/watch?v=_AtP7au_Q9w


Transhumanistyczna rzeczywistość, masz poczucie humoru, Severa :)


W ogóle słodki zwierzak, dzięki za link.


Biologia dla naukowców i pasjonatów, nie dla mizoginów. Niech odpierniczą od biologii, bo to głoszą ćwierćprawdy z wiedzy bezużytecznej. Byłam bardziej za biologią niż genderem, ale teraz w sumie nie wiem. Bo popatrzeć co w różnych wiekach uważano za naturalne i tłumaczono tym dyskryminacje, to nie istnieje tylko biologia. Niby damska biologia, ale widzę akceptowania jej. Nie mało apeli, pouczanek od dobrych wujków, że to kobiety mają wybierać samców beta, mniej gadać etc.


Rozumiem trochę Cabana. On jest tak mocno lewicowy, że ta strona wydaje mu się zbyt lekka pod tym względem...


Neoliberał lewicowy? Śmiechłam.


Wiesz o co chodzi. To tak w uproszczeniu.


Nie, nie bardzo wiem o co chodzi.


Nie interesuję się polityką. xD


To czemu używasz pojęć z nią związanych :)?


Nie wiedziałam jak określić poglądy Cabana, które są naprawdę dosyć mocne.


mhhh... libertyn?


Mam nadzieję, że nie libertyn :D Miałam przyjemność/nieprzyjemność czytać trochę dzieła de Sade i jestem libertynizmem trochę...zaskoczona.


no ja też go czytałam z ciekawości np. 20 dni Sodomy i nawet na studiach to wałkowalismy-ohyda, rzygi, kupy i szok, ale może Caban jest takim libertynem umiarkowanym i nie buszuje po nocnikach :D


120 dni oczywiście- 1 się nie wdusiło


Ha ha, libertyni, buszujący po nocnikach, zaskoczyło to mnie Severa :) To muszą być oryginalni ludzie, miałem przeczytać tę książkę, ale Twój opis skutecznie mnie od Niej odsunął i dobrze :)


Pierwsze co, to niekoniecznie zgodzę się z tą plastycznością. To, że posiadamy gen, który zwiększa o trzy dodatkowe kopie możliwość rozrostu tkanki mózgowej i wręcz uzależnienie od wiedzy - tyle się różnimy od innych ssaków [przynajmniej na ówczesną wiedzę, bo może się okazać, że różnic jest znacznie mniej]. Chociaż bardzo ciekawe jak dobór genów potrafi drastycznie zmienić zachowanie. I w sumie bardzo dobrze - grunt to przede wszystkim dostosowanie.
Ponad to zaintrygowało mnie to odnośnie BDSM i pani obrończyni. Tu właśnie występuje wybiórczość. Seks u owadów, pajęczaków bywa bardzo w tych klimatach [kończących się nieraz śmiercią i to najczęściej samca], u ryb i płazów (pominąwszy jedn przykład nekrofilii, która okazała się przydatna gatunkowi) nic na to nie wskazuje - przynajmniej jeszcze nie było mi to dane [a za taki przykład Melanocetus johnsonii nie uznaję]. Gady to niezły mętlik ale współczuję gdy dymorfizm płciowy jest przechylony po stronie samic [znaczy są większe], u ptaków też to może występować ;) [choć zapewnie zaszczuje się mnie kaczką i pingwinami adeli ;/ ] No i nieszczęsne ssaki: gwałty, nie-gwałty, wymuszenia, niewymuszenia, dzieciobójstwa, konszachty, zdrady, odgryzanie genitalii, drapanie, przygważdżanie, testosterony, estrogeny i inne. Tu to się idzie przejechać, a wręcz brutalnie wyjebać. Odnośnie homo sapiens sapiens spotykałam się z zabawnymi teoriami o epoce kamienia łupanego i seksu jaki tam bywał (o tym, że lubiano się krzyżować wspomina się niechętnie), różne teorie na tematy podniecenia seksualnego kobiet, długości prąci, agresywności, mamutów, podziałów na prace itp. Osobiście nie przeszkadza mi BDSM: lekki, ostry, średni i w innych kategoriach [trzeba ten inwentarz wziąć ze wszystkimi zachowaniami, bo choć się to może nie podobać jest to naturalne - a jak stado sobie poradzi z takim osobnikiem, to już kwestia behawioralna] - jednak upraszczanie tego do jednego modelu kultury i dopasowywanie pod to tylko niektórych z seksualnych zachowań zakrawa u mnie na czystą hipokryzję.
Sanjūrō Surine - chętnie bym z tą panią podyskutowała :)


Chyba libertarianin :D

Cześć Klaudia! Chętnie podyskutuję z kimś o większych ode mnie kompetencjach w temacie. Jedyne dysputy, z jakimi miałem ostatnio przyjemność, to była próba obrony neodarwinizmu u pewnego profesora fizyki, kreacjonisty. Trochę się motał w argumentacji, powołując się na przedawnione źródła i jakieś wzory z fizyki kwantowej :D

Osobiście przyznaję, że nie potrafię jednoznacznie ogarnąć złożoności problemu dziedziczenia i współwystępowania zachowań z genami (oraz paru innych rzeczy z tym powiązanych). Szczególnie u h. sapiens jest to skomplikowane. Wiem też, że niektórzy wręcz uwielbiają wyjaśniać każde zachowanie opierając się o darwinizm, np. komentowałem gdzieś ostatnio pod artykułem, wg którego kobiety osiągają szybciej orgazm z "męskimi" samcami, cokolwiek to znaczy, bo dobór naturalny preferował taką reakcję (że niby orgazm kobiety ułatwia zapłodnienie i takie tam).

Oprócz tego interesuje mnie taka tematyka jak paleodietetyka (jestem sceptykiem, znam artykuły, które opierając się o te same argumenty propagują dosłownie dwie, przeciwstawne diety) oraz hipoteza wodnej małpy, która ciągle siedzi mi gdzieś w głowie.

Jeśli mogę zapytać Klaudia, Twoja specjalizacja to zoologia?


Nie wiem czy libertarianin, ani ewentualnie w jakim odcieniu, bo nie znam poglądów politycznych Cabana, ale określam go (byc może niesłusznie) jako libertyna, ponieważ z tego co demonstruje na You Tube i tego, co m.in. tutaj pisał wynika, że jest wolnomyślicielem, przeciwnikiem religii i tradycyjnej obyczajowości, więc uznałam go za duchowego spadkobiercę "jaśnie oświeconych" :P


Klaudio a dlaczego uważasz agresję w seksie za naturalną? (Jeśli dobrze zrozumiałam, że uważasz to za naturalnie wystepujące) Dobrze, że nie jesteśmy kotkami :/ Wydaje mi się, że agresja przy tym akcie nie ma u ludzi żadnych podstaw. W każdym razie ja ich nie widzę i zastanawiam się z czego mogłyby wynikać.


Nie, nie, Klaudia opisuje właśnie różnorodność zachowań w świecie zwierząt, co jest dowodem na bezsensowność stwierdzenia, że jakieś konkretne zachowanie seksualne jest "naturalne".

W życiu seksualnym występuje ciekawe zjawisko. Jeśli młodym szczurom prawiczkom podstawi się samicę w kubraczku :D i odbędą z nią pierwszy stosunek, to potem już nie będą w stanie kopulować z innymi samicami, tylko z tymi w kubraczku. To tyle w temacie "naturalnych" zachowań seksualnych.


Fajna ciekawostka Krzysztof, dziwne te szczury...


Pewnie że dziwne... tak jak ludzie :P Właśnie mi się przypomniałao, że na psychologii dowiedziałam się o ciekawych przypadkach związanych z tym tematem, np. chłopak bez doświadczeń seksualnych miał złamaną nogę i opatrywała mu ją ładna pielęgniarka. W rezultacie tak się mh... "uwarunkował:, że nie miał erekcji w innych okolicznościach, niż gipsowanie nogi. Tragedia :/ Podobnie może być np. z wbijaniem paznokci w plecy itp. Ciekawe ogólnie...


Widzę, że ludzie też od szczurów nie gorsi :D To szczególnie przykre dziwactwo, oby teraz specjalnie nie zaczął sobie łamać nogi :D


Ciekawe, czy tego można się potem oduczyć....


Haha, "Podobnie może być np. z wbijaniem paznokci w plecy itp. "
To już wg mnie trochę normalniejsze, problem by pojawił się gdyby jego partnerka ścięła paznokcie... :D


Prześlij komentarz


Ostatnie komentarze

Popularne posty