Demoniczne Samce
"99% z naprawdę przerażającego gówna tego świata zostało wszczęte, ustanowione, popełnione lub kontynuowane przez mężczyzn." George Carlin

Dzień Ziemi i gender

Etykiety:
W związku z niedawnym dniem Ziemi, przeprowadzono ciekawe akcje, promujące pewne zachowania korzystne dla biosfery i środowiska, w którym żyjemy. Np. jeden z popularnych serwisów pornograficznych obiecał posadzić jedno drzewo na każde sto oglądnięć filmów.

 

Działalność człowieka, m. in. nadmierna eksploatacja zasobów, niekontrolowane rozmnażanie się, emisje gazów cieplarnianych i zanieczyszczeń, rabunkowa gospodarka połowów itp., bezsprzecznie wpływają na całą biosferę, a dalekosiężne skutki tego trudno przewidzieć. Prawdopodobnie już dziś mamy do czynienia z szóstym masowym wymieraniem gatunków (Barnosky et al., 2011). Niektóre choroby, charakterystyczne dla ciepłych obszarów zaczęły pojawiać się na większych szerokościach geograficznych (Epstein, 2002) a poziom oceanów podnosi się (Cazenave et al., 2014).


Także pojedyncze jednostki mają swój wpływ na klimat, szczególnie ludzie żyjący w rozwiniętych społeczeństwach, konsumujący dużo zasobów i energii. Co ciekawe, nawet na obszarze ekologii i sozologii widoczna jest wyraźna przewaga mężczyzn, uzewnętrzniająca się w wyższej konsumpcji zasobów i energii.

Raty i Carlsson-Kanyama (2010) oszacowały, jak single obu płci konsumują energię w czterech państwach UE, przyczyniając się tym samym do postępującej degradacji biosfery. W badanych latach zużycie energii w mieszkaniach singli było wyższe o 6% w Norwegii, 8% w Niemczech, 22% w Szwecji i 39% w Grecji. Różnica ta wynikała głównie z rodzaju diety - mieszkający samotnie mężczyźni jedzą więcej mięsa, które jak wiadomo jest pokarmem bardzo "męskim", ale jednocześnie jego produkcja wymaga zużycia większej ilości energii. Mężczyźni też podróżowali na dalsze odległości przy pomocy średnio większych aut o dużym spalaniu paliwa. Mężczyźni zużywali o około 20% więcej energii, związanej z konsumpcją na mieście, szczególnie z konsumpcją alkoholu i tytoniu.

Moim zdaniem negatywny wpływ człowieka na środowisko jest jednym z trzech głównych grzechów rozwiniętych cywilizacji, obok dyskryminacji kobiet i wykorzystywania mieszkańców krajów trzeciego świata oraz Chin. Prawdopodobnie za wszystkie z nich w większej mierze odpowiadają mężczyźni.
25 komentarze:

Zgadzam się, pewnie prowadzą tryb życia : piwo, imprezka, ciągła konsumpcja, nie dbają o siebie ani Ziemię tylko używają hedonistycznie życia itd,
Chociaż jedna korzyść z mafii pornograficznej, że zasadzali te drzewa , choć i tak to nie zmienia faktu jak zły i nieludzki jest to biznes, ale wróćmy do tematu...
Co do emisji zanieczyszczeń to dodam też zwykłe zaśmiecanie lasów , rzek , ogólnie Matki Natury, dla której jesteśmy tylko gośćmi, ona poradzi sobie bez nas, my bez Niej, wiadomo, że nie...
Bardzo spodobał mi się pomysł pewnego nadleśnictwa gdzie zamontowano kamery by patrzeć, czy ludzie nie śmiecą w lesie, skoro niektórych stać tylko na tyle, to powinni być pilnowani :D(pewnie głównie samców, rzadko spotykam śmiecące kobiety (chyba głównie najwyżej nastolatki, ale to jeszcze ten wiek i wyrosną na porządniejsze kobiety, a faceci do kopnięcia w kalendarz śmiecą , mogę dać wiele przykładów, choćby pewien pan, który wyrzuca śmieci do lasu, tak jakby nie było do tego odpowiedniego miejsca)


tyle lat żyję, a ciągle jest to dla mnie źródłem nieustannego zadziwienia: prymitywizm większości mężczyzn (czasem powierzchownie ukryty, ale niewiele trzeba, żeby się ujawnił) w stosunku do stopnia wysublimowania kobiet. może to wynika jakoś z tego dymorfizmu płciowego całego? zawsze mnie bolało to, jak skrajnie się różni standardowa kobieta od standardowego mężczyzny pod względem wyglądu (naturalnie, przy zastosowaniu wody i mydła jedynie, upraszczając). a już najtragiczniejsza transformacja następuje, gdy takiemu młodemu, w miarę delikatnemu chłopcu, kilkunastoletniemu powiedzmy, zaczyna twardnieć szczecina i skóra, i taki jakby brud mu się zbiera pod tą skórą, nie tylko na twarzy, gdzie ma zarost, ale w ogóle.


Wydaje się szifri, że ta różnica jest efektem specyficznej dla płci socjalizacji. Gender się kłania. Wskazują na to badania. Mężczyźni, którzy dbają za bardzo o siebie uznawani są za gejów, metroseksualnych itp. Tak samo jak kobiety, które o siebie nie dbają, to syfiary i lafiryndy. Widocznie bycie pod względem higieny na poziomie jaskiniowca jest męskie.

W ten oto sposób (mniej więcej) mamy społeczeństwo pełne zadbanych i autentycznie pięknych samic oraz brudnych, brzydkich i obdartych samców :D

Paweł, też znam parę samców, którzy pozbywaj się śmieci w lesie. Ale znam też paru, którzy segregują na pobliskim wysypisku.


dobrze, socjalizacja socjalizacją, tu nie ma dyskusji. ale mi chodzi bardziej o budowę fizyczną, trzeciorzędowe cechy płciowe. że jest pomiędzy kobietami a samcami taka gigantyczna różnica.


Odbiegając od tematu, bardzo brutalny mord dokonany przez czwórkę nastoletnich chłopaków, koniec lat osiemdziesiątych, Japonia:

Junko Furuta


Jestem przerażona tym mordem...


Czytałam o tym kiedyś, sąd uznał, że ujawni dane sprawców, bo "bestie nie mają praw". Zawsze się zastanawiam, co kieruje takimi ludźmi. Pewne rzeczy maja bardzo głębokie korzenie. W "Wilkołactwie" Słupeckiego czytamy o grupach inicjacyjnych młodych mężczyzn we wspólnotach plemiennych. Obrzędy mające na celu wyzwolenie bestii uśpionej w adepcie obejmowały też napastowanie kobiet.


no cóż, niestety każdy samiec stanowi potencjalne zagrożenie dla kobiety. poza tym, ogólnie rzecz ujmując, na pewno czytaliście Zimbardo i wiecie, że "uwolnienie bestii" to tylko kwestia sprzyjających okoliczności.


Ten komentarz został usunięty przez autora.

A to ja podrzucę jakieś pozytywniejsze akcenty..
http://dragoste.blox.pl/2014/05/O-staropanienstwie-z-rozsadku.html bardzo prawdziwy wpis o polskich mężczyznach
http://www.youtube.com/watch?v=xLdElcv5qqc - wiadomo, że to nic nie da, ale gest miły

Teraz ja poproszę o linki do jakiś ciekawych blogów o tematyce feministycznej.. brakuje mi dobrej literatury.


Tak w ogóle to wiecie co? Przydałby się temu blogowi jakiś dobry PR. Żeby to dotarło do większej ilości kobiet. Bo jednak wiele jest takich, które nie rozumieją dalszej dyskryminacji kobiet, a co poniektóre jeszcze bronią swoich misiów.
Krzysiu, ile płacisz na godzinę? :D


wszyscy powinniśmy robić PR w sumie za darmo, bo też za friko dostajemy masę contentu. i dostawaliśmy go zanim zaczęliśmy generować po kilkadziesiąt komentarzy pod notką.


Cruella, a może po prostu my czytelnicy polecajmy bloga tam gdzie mamy konta,, na portalach społecznościowych, znajomym ?


Wpis na blogu dragoste - epicki :D

"Krzysiu, ile płacisz na godzinę? :D"

Cruella, przy moich możliwościach finansowych będzie to stawka granicząca ze stawką dla wolontariuszy xD


@szifri "Uwolnienie bestii" często występuje na wojnie, już wiele razy było to widać i nie mówię tu nawet o żołnierzach. W czasach pokoju rzuca się wzniosłe slogany, mówi się o godności i innych wartościach, a w czasie wojny to wszystko zanika. Na pewno czytaliście jakieś książki o obozach - ci "biedni" ludzie w nich nie byli wcale tacy biedni. Borowski opisuje w jednym ze swoich opowiadań tzw. puff, o którym marzyli wszyscy mężczyźni z obozu. Tak bardzo marzyli, że nawet siłą się tam wdzierali i gwałcili pracujące tam kobiety. Dla mnie to coś niezwykle niezrozumiałego - przecież oni głodowali, śmierć mogła przyjść w każdej chwili, ale na wykorzystanie kobiet siły mieli. Borowski ich usprawiedliwia na dodatek:
"Zrozum: to nie są ludzie zboczeni, którzy to czynią. Cały obóz, jak się naje i wyśpi, mówi o kobietach, cały obóz marzy o kobietach, cały obóz dobiera się do nich".
Co ciekawe, wielu ludzi też usprawiedliwia takie zachowanie, mówiąc, że w czasie wojny jest inna moralność. Co to za moralność, która dostosowuje się do czasów?
Kiedyś współczułam więźniom z Aushwitz, ale od kiedy przeczytałam opowiadania Borowskiego, żałuję, że nie zabito ich wszystkich. Współczuję tylko kobietom z obozu kobiecego i dziewczynom z puffu.


Ta, to samo można powiedzieć o Hitlerze i go usprawiedliwiać: "Moralność czasów, takie ludzie mieli wtedy opinie przecież, Hitler to produkt tamtej mentalności i nie można tak rozpatrywać, czy zły, czy dobry. Bo i owszem, Hitler miał poparcie, bo ludzie mysleli, jak on." I w ogóle rozpierdala mnie gadanie o tym, że KK jest wazną częścią kultury Europy i Polski, jakby to miało zamazywać jego zbrodnię. No, kurwa przecież, jakby Hitler wygrał wojnę to to samo możnaby o nim mówić: EJ NO NIE MOW ŹLE O HITLERZE TO BYŁ WIELKI CZŁOWIEK, mordował bo takie były czasy, bo była wojna! PRZECIEŻ TO WIELKA CZĘŚĆ KULTURY POLSKIEJ TAKI HITLER I obojetnie jak go szkalujesz i wyzywasz, to musisz o tym pamietac i nie mozesz zaprzeczyc temu - z reszta Hitler nawet bez wygrania wojyn jest czescia historii i kultury Polski, wiec argument poyebany. Ludzie zapominają, że historię piszą zwycięzcy. Na przykład taka Ameryka: gada się o tym, że Kolumb odkrył Ameryka, tylko że przedtem w Ameryce byli ludzie przecież! Normalnie mieszkali tam Indianie. Nikt Ameryki nie odkrył... tak się o tym mówi, jakby ci ludzie nie istnieli tam, wymazani z historii... i prawda bo wiekszosc indian zostala wymordowana...


Historia jest pisana krwią niestety...


Nihil, bardzo mądre zdanie tu przytoczyłaś, wiele osób patrzy na historię i wierzy, bo tak powiedziano, zaś wiemy, że inaczej zapiszą historię zwyciezy komuniści inaczej faszyści inaczej demokraci itd. Prawda ginie, to co niewygodne dla nowej władzy znika. Tak tuszowano zbrodnie KK, tak tuszowano zbrodnie komunistów, tak tuszuje się prawdziwe "nawracenie ogniem i mieczem " naszych przodków z pogańskich wierzeń na jedynie słuszną oddaną watykańskiej mafii wiarę katolicką... , (nie jestem wyznawcą bogów słowiańskich, ale to już było coś bardziej normalnego i naturalnego niż chora religia przyniesiona z Azji obarczona ciągłym obwinianiem poczuciem grzeszności, niegodności, kontrolująca każdą sferę życia i ucząca obłudy..)....


mam trochę problem ze wzniosłymi słowami typu "moralność". po pierwsze, co to w ogóle znaczy ta moralność cała. co to znaczy, że coś jest moralne, a co nie? kto to ustala? dlaczego niby moralność miałaby być niezależna od uwarunkowań rzeczywistości, jakoś ponad nią się znajdować?

popatrzmy na rzeczywistość ze strony mało wzniosłej, a więc ze strony uwarunkowań biologicznych i ciągłej walki o byt oraz ograniczone zasoby. przecież żyjemy w stanie permanentnej konkurencji i wyścigu, wojny właściwie. to, że nikt nam nie przystawia pukawki do łba oraz chwilowo nie ma zbyt dużego przyzwolenia na gwałty (chociaż zależy kto kogo gwałci, jak np. mąż żonę albo klecha dziecko, to spoko) to nie znaczy, że jest fajnie.


szifiri, też miałem ten problem, myślę, że mimo wszystko jednak pewne ustalone przez nas ludzi zasady moralne są potrzebne, nie wyobrażam sobie świata gdzie : Wyobraź sobie świat kompletnie pozbawiony skrupułów :
"Niczym nieograniczony facet z nudów zabił wkurzającego go sąsiada, potem poszedł okraść jego dom , a na koniec położył się przed balkonem i odpoczywał wcale nie czując się źle z tym co zrobił, a w głowie jego pojawiały się nieporządne myśli dotyczące niewinnych dzieci, które szły drogą ze szkoły"
Czy chcemy takiego świata ?


Ten komentarz został usunięty przez autora.

Ech, przejrzałem bloga tego całego dragoste, i dla mnie jest to jednak debil. Owszem, przebąkuje coś tam o roli patriarchatu, ale pełno w jego tekstach hetero-normatywnego pierdolenia, słów takich jak "zciotowaciały" i "zniewieściały" (jakoby cechy gejowskie i żeńskie były tymi negatywnymi), terminów takich jak "prawdziwa kobiecość" (co to, kurwa, jest "prawdziwa" kobiecość?), a w samym tylko tekście wklejonym przez cruelle jest dzielenie kobiet na te gorsze i lepsze (i ten koleś coś wspomina o feminizmie? To nie jest feminizm, my dear). Raz pisze, że generalizowanie względem płci jest zawsze złe i powinniśmy je wyeliminować, a zaraz potem sam w obrzydliwy sposób generalizuje na temat kobiet. W dodatku ciągle daje do zrozumienia, że ma się za zabawnego człowieka. Prychłem. xD


Ten komentarz został usunięty przez autora.

@szifri Moralność według mnie to granica dzieląca nas od krzywdzenia drugiej osoby i właśnie tym ona jest. Np. lekkie podchodzenie do spraw łóżkowych nie jest "niemoralne", bo nie krzywdzi się wtedy nikogo, to już kwestia obyczajowości, która jest i tak zmienna i dla dojrzałego człowieka się nie liczy. Oczywiście najlepiej stosować ową moralność w praktyce, zamiast głosić patetyczne hasła. Tak naprawdę cała moralność powinna się mieścić w tym zdaniu: "żyj jak chcesz, tylko nie krzywdź innych". Drugą sprawą jest jednak pojęcie krzywdy. Jeśli np. rodzice chcieli, by ich syn został lekarzem, a on zostaje na przekór nim policjantem i to skutkuje rozpaczą u rodziców, to według mnie ów syn nie krzywdzi rodziców - bo oni cierpią przez samych siebie tak naprawdę. Środowisko może jednak uważać inaczej...

@Paweł B. Dzieci nie są "niewinne". Potrafią być bardzo brutalne, szczególnie wobec odmienności.


Wiem o tym, co więcej znam wiele takich przykładów. Tutaj dzieci były przykładem istot, które byłyby bezbronne wobec takiego przestępcy, dlatego celowo użyć słowa "niewinne"...
Pozdrawiam


Prześlij komentarz


Ostatnie komentarze

Popularne posty