Demoniczne Samce
"99% z naprawdę przerażającego gówna tego świata zostało wszczęte, ustanowione, popełnione lub kontynuowane przez mężczyzn." George Carlin

Długofalowe badania nad geniuszami a dyskryminujące role społeczne kobiet

Etykiety: ,
Na początku lat 20. XX wieku Luis Terman rozpoczął trwające do dnia dzisiejszego badania nad ludźmi ponadprzeciętnie zdolnymi. Wyodrębnił on grupkę około 1500 dzieciaków z Kalifornii, które uzyskały co najmniej 135 punktów w testach inteligencji. Średnie IQ w tej grupie to 150 (Holahan et al., 1995). 

Gdy członkowie grupy dojrzewali, zaczęła pokazywać się wyraźna przewaga grupy o wysokiej inteligencji nad ogółem społeczeństwa. Byli oni lepiej wykształceni, np. 10% z nich uzyskało doktoraty. Ich kreatywność przekraczała znacznie kreatywność przeciętnych, np. opublikowali około setki książek i wiele mniejszych prac. Ludzie inteligentni uzyskali znakomite wyniki, nawet w obliczu wielkiej depresji i potem drugiej wojny światowej, które znacznie utrudniały życie w tamtym okresie. Mieli nawet lepsze zdrowie - jedynie miopia, czyli krótkowzroczność, występowała w grupie częściej. 

Badania pokazały wyraźną różnicę pomiędzy osiągnięciami społecznymi kobiet i mężczyzn z grupy utalentowanych. W latach 60. 88% mężczyzn z tej grupy pracowało w zawodach klasyfikowanych najwyżej w hierarchii społecznej, profesjonalistów i wysoko sytuowanych biznesmenów, w latach 70. natomiast już 95% z tych, którzy wciąż byli czynni zawodowo. W całym społeczeństwie, u mężczyzn, ten odsetek jest równy 20%. Żaden z mężczyzn w badanej grupie nie był niewykwalifikowanym pracownikiem, jeden był rolnikiem (Holahan et al., s. 48). 

Sytuacja wyglądała nieco inaczej wśród utalentowanych kobiet. Ponieważ kobietom narzuca się pewne dyskryminujące role społeczne, okoły połowy z nich pozostawało w domu i zajmowało się nim. Wiele z nich miało nawet później żal, że przez obowiązki domowe nie wykorzystało swojego potencjału. 

Wśród singielek w grupie ponad 86% zajmowało się rozwojem własnej kariery, natomiast jedynie 34% kobiet zamężnych. 60% kobiet bezdzietnych zajmowało się własnym rozwojem, natomiast tylko 33% mam. W późniejszym okresie praktycznie wszystkie singielki w grupie były zatrudnione, podobnie jak w grupie utalentowanych mężczyzn (Holahan et al., s. 89-90).

Prowadzi to do niepokojących wniosków - takie zjawiska jak religijna czy ideologiczna dyskryminacja kobiet, efekt Matyldy lub seksizm, skutecznie zmniejszają potencjał rozwoju społeczeństwa. W moim mniemaniu dyskryminacja kobiet to jeden z największych grzechów, jakich dopuściła się ludzkość i mężczyźni.

Ostatnie komentarze

Popularne posty