Demoniczne Samce
"99% z naprawdę przerażającego gówna tego świata zostało wszczęte, ustanowione, popełnione lub kontynuowane przez mężczyzn." George Carlin

Trochę o współczesnej pornografii

34 zasada Internetu mówi o tym, że jeśli coś zostało wymyślone, to z pewnością ktoś stworzył już tego wersję pornograficzną. A nawet jeśli nie, to wkrótce ktoś stworzy. Podobno około 1/3 treści w sieci to pornografia, a liczba kręconych filmów porno wielokrotnie przekracza liczbę innych tworzonych filmów. Najczęściej wyszukiwanie frazy popularnych wyszukiwarek to właśnie zapytania o pornografię i seks. Pornografia jest wszędzie, bo jest w sieci, do której dostęp w zachodniej kulturze ma praktycznie każdy. Jakiś czas temu UE debatowała nad zasadnością wprowadzenia zakazu pornografii. Dlaczego? Czy filmy niosą ze sobą coś negatywnego czy to tylko kolejny wymysł lewackiego molocha? Niestety jak pokazują silne dowody, niektóre ogólnodostępne formy pornosów wpływają bardzo negatywnie zarówno na mężczyzn - wywołując agresję do kobiet, jak i na kobiety - pogarszając ich mniemanie o sobie.

Pornografia to problem typowo ludzki. W dodatku chyba dość młody. Jej wszechobecność wiąże się bezsprzecznie z tłumieniem seksualności od najmłodszych lat. To z kolei zaczęło się gdzieś w początkach wielkich religii monoteistycznych + buddyzmu, gdy seksualność zaczęto postrzegać najpierw jako coś "nieczystego" lub co najmniej przeszkadzającego w zbawieniu, a potem jako najcięższy grzech. W tym oczywiście przodowali chrześcijanie, u których wielu "doktorów kościoła" i wielkich świętych tłumiło jak mogło swój seksualny popęd, co niestety uzewnętrzniało się w postaci jawnej mizogini.

Tłumienie popędu jednak co najwyżej skutkuje nerwicą lub przekierowuje się na inne, mniej lub bardziej powiązane z seksem sprawy, np. lubiane w historii kościoła biczowanie, zwykle nagich pośladków i pleców. Tłumienie popędu skutkuje też tworzeniem pornografii - od łagodnej po coraz bardziej brutalną. Kto byłby zainteresowany pornografią, gdyby żył w społeczeństwie, gdzie od młodości traktuje się masturbację i stosunki seksualne jako coś normalnego i przyjemnego? Nasza kultura sprawia jednak, że dzieci masturbują się z poczuciem winy, bo to przecież grzech śmiertelny. Ludzie oburzają się, gdy WHO chce zmienić tę sytuację i uczyć dzieci, że czochranie bobra i kiszenie ogóra to nic złego - robią to przedstawiciele setek gatunków zwierząt. Ba! Obserwowano nawet, jak niezbrukane wszechobecnym zepsuciem moralnym żeńskie płody najwyraźniej robiły sobie w najlepsze dobrze w matczynym łonie (1996).

Wiele wskazuje na to, że w czasach przed religiami monoteistycznymi, którą są typowo męskie (bóg ojciec), społeczności wyznawały religie związane z kobietą, kulty bogini matki. Kulty te charakteryzował promiskuityzm, swoboda seksualna, co jest uzasadnione, bo matrylinearny sposób dziedziczenia, w przeciwieństwie do wszechobecnego współcześnie patrylinearnego, zawsze dawał pewność co do tożsamości matki. Nie można mieć 100% pewności co do tożsamości ojca, jeśli nie będzie się miało kontroli nad seksualnością kobiety - tak przynajmniej rozumują konserwatywne kultury.

W tych czasach odbywały się często sakralne orgie, gdzie "Nie chodzi o spółkowanie z osobami, które kochano, z tymi, którzy byli piękni, młodzi, silni, mądrzy, męscy, witalni, czy w jakikolwiek inny sposób pociągający. Rzecz polegała na ofierze, dlatego spółkowano także ze starymi, brzydkimi, chorymi i chromymi... Stary i młody, człowiek i zwierzę, ojciec i córka, matka i syn, brat i siostra, mężczyzna i mężczyzna, kobieta i kobieta, dziecko i dziecko — wszyscy łączyli się ze sobą na oczach wszystkich." (Deschner, 1994, s. 52)

Prostytucja uznawana była za świętą i nikt nie kłopotał się, by tłumić popęd seksualny. To nie był dobry grunt dla rozwoju mizoginii i pornografii. 

Dziś jest trochę inaczej. Związki seksualne prawie zawsze łączą się z zazdrością, a ta z gniewem. Młodzi oskarżani są o bezmyślność seksualną, kobiety o puszczalstwo (i jednocześnie o to, że są niedostępne), młode matki często się piętnuje (nie zawsze). Gdy ktoś chce uczyć o środkach antykoncepcyjnych - odzywa się znikąd chór konserwatywnych moralizatorów hipokrytów, temu przeciwny. Bo to krzywdzi młode umysły. Homoseksualizm uznaje się za sprzeczny z naturą, choć, co ciekawe, pewne badanie pokazało, że homofobia to właściwie wyparty homoseksualizm (Adams, Wright, Lohrs, 1996), w dodatku związana jest z zachowaniami agresywnymi w stosunku do kobiet (Parrot, Adams, Zeichner, 2002).

Kultura (zachodnia, latynoamerykańska, prawosławna, hinduska, islamska) wręcz zachęca do dokonywania zgwałceń na kobietach, marginalizując ich krzywdę i przenosząc winę ze sprawców na ofiary. To wszystko wydaje się mieć podłoże w tłumieniu i zakrzywianiu zachowań seksualnych. 

Tutaj rodzi się miejsce dla pornografii. Jest pożądana, bo daje możliwość pełniejszego zaspokojenia potrzeb seksualnych. Ma też jednak ciemną stronę i prawdopodobnie dlatego przedstawiciele władz UE rozważali jej zakazanie. Oglądanie aktów seksualnych, także tych bez zbędnej przemocy i uprzedmiotawiania kobiet, sprzyja agresji, szczególnie w stosunku do kobiet właśnie. Takie wyniki pokazały metaanalizy przeprowadzone w roku 2006 (Allen, D'alessio, Brezgel) i 2009 (Hald, Malamuth, Yuen). Brutalna pornografia wzbudza większą agresję. Z drugiej strony samo oglądanie aktów nagich kobiet czy mężczyzn redukuje zachowania agresywne. 
Negatywny wpływ ma pornografia głównie na młodzież. Moje pokolenie nie miało w dzieciństwie tak łatwego dostępu do pornosów. Jako nastolatki oglądaliśmy zdjęcia nagich modelek, kopiowane na dyskietkach, których to nośników dziś mało kto pamięta. Dziś ponad 90% nastolatków i ponad 60% nastolatek miało styczność z pornografią dzięki Internetowi (Chiara et al., 2008). Co się stanie z tym pokoleniem, gdy dorośnie? Jak dorośli mężczyźni będą traktować kobiety?

Aktualizacja, 11.07.2014

Niektóre komentarze zachęciły mnie do głębszego przyjrzenia się problemowi. Dziękuję komentującym! Naturalnie samo branża filmów porno, podobnie jak chyba większość działalności jaką parają się ludzie, ma swoją ciemną stronę. Mowa tutaj np. o pornografii dziecięcej czy formach brutalnego traktowania aktorek w branży. Takie zjawiska, podobnie jak wszelką przestępczość, należy ścigać i karać. Pornografia ma jednak także swoją jasną stronę, często wręcz artystyczną i wielu producentów podchodzi do tematu bardzo profesjonalnie. Aktorzy i aktorki traktowani są humanitarnie a sam biznes przynosi wiele korzyści. Pornografię w takiej formie można bez obaw wspierać.

Sporo badań wykazało np., że dostęp do pornografii zmniejsza liczbę zgwałceń. Nie ma też dowodów na to, że od oglądania pornografii można się uzależnić (Ley et al., 2014), chociaż prawdopodobnie może ona wpływać na preferencje w sprawach seksualnych, jeżeli konsumują ją nieletni (zobacz artykuł kultura gwałtu w Wikipedii). 

Ostatnie komentarze

Popularne posty