Demoniczne Samce
"99% z naprawdę przerażającego gówna tego świata zostało wszczęte, ustanowione, popełnione lub kontynuowane przez mężczyzn." George Carlin

Nastoletnie heroiny #1

Gdyby Allah istniał, musiałby być po stronie kobiet. W każdym razie kohorta jego aniołów musiałaby być, o czym świadczy przypadek 14-letniej dziś Pakistanki Malali Yousufzai, która postrzelona przez przedstawicieli religijnych samców homo sapiens w głowę, cudem przeżyła. Walczyła o prawa kobiet, np. o prawo do edukacji już w wieku 11 lat, co było powodem tego przejawu męskiej agresji. 


Kobiety w krajach islamskich, gdzie boska miłość bliźniego jest współcześnie bardzo intensywnie propagowana, mają szczególnie ciężko. Tym bardziej podobne postawy nastoletnich feministek są nadzwyczajne. 

Biografia

 
10 komentarze:

Ale prawaczki i tak powiedzo, że u kozojebców nie ma feminizmu i nikt nie walczy o prawa dla tamtych kobiet. Ciekawe, jak to jest mieć oczy zaszpachlowane 2-centymetrową warstwą kleszego gówna?


http://wiadomosci.onet.pl/swiat/dzihadysci-albo-turysci-wyjada-z-egiptu-albo-zaatakujemy/5d4m1

#religia


http://polska.newsweek.pl/dlaczego-coraz-wiecej-polek-zyje-samotnie-zwiazki-uczucia-milosc-single-singielki-newsweek-pl,artykuly,280972,1.html

>komentarze

Tyle menszczyźnianego bólu dupy naraz. XD


To jest straszne, co oni wypisują. Ludzie są chorzy, mężczyźni to już szczególnie. Puste, słabe, durne istotki.


Kurwa, nie rozumiem, jak można mieć móżg, który jest tak wadliwy, że nie umie podstawowych skutków i przyczyn ze sobą powiązać. Albo sprzeczności.


http://www.womeninworldhistory.com/heroine6.html

^Jedyna cesarzowa w historii Chin, świetna władczyni, która nie wiedzieć czemu poniżana jest przez wiele portali i przewodników turystycznych. Jeden wydany przez National Geographic pisze o niej jako o "najgorszej cesarzowej w dziejach Chin" (dość logiczne, skoro jedynej...), "nikczemnej i kłamliwej manipulatorce". Chyba sperma zastąpiła tu komuś płyn mózgowo-rdzeniowy, dość powiedzieć, że niedaleko przed nią mężczyźni tłuki się przez 400 lat w walkach o władzę mordując miliony własnych rodaków, a jej wnuk, który objął władzę zaraz po niej doprowadził do upadku państwa spędzając całe życie na chlaniu, tańcu, muzyce i ruchaniu w haremie (za co pieszczotliwie mianuje się go ambasadorem rozwoju chińskiej sztuki i kultury), co oczywiście skończyło się kolejnymi 200 latami wyżynania się w wewnętrznych wojenkach. Normalnie zaraz kurwa padnę.


Zrobiłem zdjęcia tekstu, jakby ktoś nie dowierzał: http://i61.tinypic.com/ige0w5.jpg

Zwyczajny war on women w wykonaniu, wydawać by się mogło rzetelnego i na poziomie, National Geographic.


Caban, czy to było w tym numerze papierowego wydania National Geographic, gdzie opisywali 100 kobiet, które wpłynęły na historię?


Nie, nie. To przewodnik turystyczny, dokładnie ten: http://www.ceneo.pl/2146175, autor: Damian Harper. Co ciekawe, gość podobno ma Chinkę za żonę http://zrecenzujemy.blogspot.com/2013/04/chiny-damian-harper.html. Na forach nieraz można spotkać polackich menszczyzn odgrażających się, że pojadą znaleźć (czasem używają wprost słowa kupić) żonę na wschodzie, bo te zachodnie zbyt wyemancypowane i nie chcą w kuchni siedzieć. Być może jest to podobny przypadek, w końcu kobiety wychowane w surowym duchu konfucjańskiej moralności nie mają wielkich oczekiwań odnośnie życiowego partnera. Wiecie, takie pranie mózgu, zupełnie jak w Polsce. A fakt, że Konfucjusz był ateistą, potwierdza ideę przewodnią niniejszego bloga wskazując, że problem leży w menrzczyznah, czyli twórcach różnych systemów religijnych i filozoficznych. Penisocentryzm, kompleksy i przewlekła mizoginia - obraz typowego samca-buszmena z ambicją do groźnego wymachiwania swym przyrodzeniem z jakiegoś zgrzybiałego drzewa.

Estetycznie przewodnik wygląda super, ale czytając ten fragment od razu coś mnie tknęło, że jest on przesiąknięty nienawiścią do kobiet. W innych miejscach takiej ilości epitetów odnośnie nielubianej cesarzowej nie uświadczyłem. Teraz, w kontekście innych źródeł nie wiem, czy jest to lektura wiarygodna, czy po prostu fantazje jakiegoś zgreda, nawet w datach są przecież przekłamania. W innym przewodniku w ogóle o Wu nie ma nic wspomniane, panowanie Xuanzonga określone jest ramami czasowymi, jakby epizod z jego babcią w ogóle nie istniał i to on rządził za jej kadencji. Tak czy siak jestem zniesmaczony opisem tej kobiety, szczególnie, że epitety nie zostały poparte żadnymi argumentami, nawet zmyślonymi.


No właśnie, na szczęście Ci Bogowie nie istnieją, a świat jaki mamy jest okrutny, może i w nich byłaby część tego okrucieństwa, no bo skąd one się wzięło , sam diabeł musiał być zamysłem takiego Boga, skoro on jest stwórcą wszystkiego.
Smutny jest los kobiet w tych "dzikich" krajach zdominowanych przez władzę fanatycznie religijnych mężczyzn.


Prześlij komentarz


Ostatnie komentarze

Popularne posty