Demoniczne Samce
"99% z naprawdę przerażającego gówna tego świata zostało wszczęte, ustanowione, popełnione lub kontynuowane przez mężczyzn." George Carlin

O ludziach i innych, mądrzejszych hominidach

Mężczyźni to tak naprawdę zakamuflowane orangutany. Mieszko

Wiele zespołów badawczych na świecie bardzo chętnie współpracuje z przedstawicielami naszych bliskich kuzynów wśród zwierząt, jakimi są szympansy czy goryle. Doświadczenia z tymi zwierzętami pokazują ciekawą prawdę o nich. Wiele bowiem funkcji poznawczych i zdolności umysłowych jest u innych naczelnych rozwinięte lepiej, niż u ludzi. 

W pewnym badaniu kilkuletnim dzieciakom szympansów i kilkuletnim dzieciakom ludzkim pokazano nieprzezroczystą kasetkę, w której znajdowała się szufladka z nagrodą - cukierkiem. Psycholog wykonał sekwencję puknięć i stuknięć, która miała prowadzić do otwarcia szufladki i uzyskania nagrody. Dzieciaki obu gatunków połapały się szybko o co chodzi i chętnie powtarzały rytuał ruchów, by zdobyć słodycze. 

W następnym etapie eksperymentu tym samym dzieciakom obu gatunków pokazano to samo pudełko, ale przezroczysty materiał pozwalał dostrzec, że aby otworzyć szufladkę z nagrodą, rytuał ruchów i puknięć jest zbyteczny. Tylko szympansie dzieciaki połapały się w całej sytuacji i po prostu otwierały szufladkę wydobywając cukierki. Ludzkie natomiast wciąż powtarzały sekwencję bezsensownych ruchów. Wygląda na to, że szympansy myślą logiczniej niż ludzie, rozwiązując tego typu problemy strategiczne po najkrótszej drodze. Ludzi natomiast cechuje myślenie "magiczne", "religijne". Zresztą ten ciekawy mechanizm psychologiczny jest źródłem ludzkiej wiary w moc amuletów, relikwii i innych bibelotów oraz paru innych rzeczy, np. tych, które stanowią trzon religii i podobnych przesądów. Gdyby ktoś dysponował kilkudziesięcioma minutami wolnego czasu, polecam obejrzeć program Derrena Browna, pokazujący, że w tej dziedzinie ludziom bliżej inteligencją do gołębi, niż innych naczelnych.



W wielu doświadczeniach szympansy pokonały też ludzi w zadaniach wymagających użycia pamięci roboczej liczb. Zresztą najlepiej sprawdzić samemu, jak wypada się w porównaniu z nimi, można to zrobić np. na stronie Lumosity Games.

Jest jeszcze jeden znamienny fakt, mówiący wiele o inteligencji hominidów i delfinów - kolejnej inteligentnej grupy zwierząt. Niektórzy opiekunowie tych zwierząt twierdzą, że rozumieją one całkiem sporo słów z języka, w którym ich opiekunowie się porozumiewają. Co prawda ograniczenia biologiczne nie pozwalają innym hominidom na artykułowanie słów, ale z łatwością korzystają one z języka migowego i wiele wskazuje na to, że niektóre z nich potrafią zrozumieć i użyć nawet 3000 słów z języka angielskiego. Ile słów znają badacze tych małp z ich języka?

Ktoś mógłby stwierdzić, że przecież ani szympansy, ani goryle nie stworzyły cywilizacji technicznej, podobnej do tej, jaką stworzyliśmy my, ludzie. Oczywiście trudno zaprzeczyć faktom, że stworzyliśmy zaawansowane narzędzia i maszyny, które miały ułatwić nam życie. W praktyce jednak przeciętny człowiek pracuje teraz ciężej i dłużej niż przeciętny szympans, a ogólne działania ludzkości, np. brak kontroli urodzeń, prowadzą do coraz szybszej degradacji biosfery. W podobny sposób działają komórki nowotworowe czy sporo bakterii i wirusów. Inne hominidy natomiast utrzymują populację na poziomie dostosowanym do pojemności habitatu, w którym żyją i to bez stosowania antykoncepcji. 

Wśród hominidów wyróżnia się obecnie dwa gatunki orangutanów, dwa gatunki goryli, dwa gatunki szympansów (szympans zwyczajny i bonobo) i jeden gatunek człowieka. Samce goryli słyną ze swoich skłonności dzieciobójczych. Samce orangutanów to praktycznie synonim gwałcicieli i znany jest nawet przypadek, gdy taki samiec zgwałcił ludzką kobietę. Co ciekawe jednak, tylko małe, słabe samce dopuszczają się tutaj aktów zgwałceń. Szympansy zwyczajne, które różnią się od ludzi w tak małym stopniu, że właściwie można by je zaklasyfikować jako odrębny gatunek człowieka, są skłonne do brutalnej agresji wobec samic i innych samców. Zaobserwowano u nich wiele aktów pobicia ze skutkiem śmiertelnym, które jak wskazywała sytuacja, miały charakter rozrywkowy. Są gwałcicielami w nie mniejszym stopniu niż orangutany czy ludzie, nawet pomimo faktu, że ich samice nie są zbyt wybredne i gdyby zachowały się tak ludzkie kobiety, to wielu określiłoby je mianem puszczalskich szmat i dziwek. 

Ludzkie samce wykazują się jeszcze większą agresją niż pozostałe hominidy. Potrafiły stworzyć religie sankcjonujące przemoc, kulturę gwałtu, gdzie na ofiary zrzuca się odpowiedzialność za ten czyn i parę innych rzeczy. Pośród tych zwierząt jedynie bonobo są zupełnie inne. Od początku XX wieku, gdy zaczęto obserwować te małpy, nie zaobserwowano u nich żadnej kopulacji, która byłaby wymuszona siłą na samicy. Strukturalnie ich społeczności wyglądają niemal identycznie, jak społeczności szympansów. Składają się z kilkudziesięciu osobników, żyją w rodowych grupach spokrewnionych po linii męskiej, bronią terytorium przed innymi samcami. Różnice w wielkości ciał samic i samców są podobne jak u obu gatunków, znacznie większe, niż u ludzi. Mimo to samce bonobo są o niebo łagodniejsze w stosunku do samic, niż samce szympansów i większość mężczyzn. 

U szympansów dorosły samiec jest wyższy rangą od samicy i korzysta ze swojej przewagi fizycznej. Społeczność ma charakter patriarchalny, samica musi schodzić samcowi z drogi, okazywać szacunek, reagować na niego. Gdy nie ulegnie jego zachciankom, ryzykuje karę, która zwykle jest brutalnym pobiciem. U bonobo obie płcie są współdominujące i tej samej rangi samiec i samica są sobie równi. To ostateczny cel feminizmu, który ten gatunek szympansa osiągnął wcześniej, niż ludzie. 

Synowie bonobo spędzają najwięcej czasu ze swoimi matkami, całe życie w tej samej grupie. Samce, których matki żyją, mają zwykle dzięki temu wyższą rangę w grupie. Samice bonobo tworzą koalicje i grupy współpracując ze sobą w sposób, w jaki nie czynią tego samce. Dzięki temu gdy jakiś młodzieniaszek w grupie zechce popisać się swoją siłą, samice pędzą na ratunek i szybko sprowadzają takiego samca do parteru. Mimo to jednak tego typu reakcje są u bonobo rzadkie. Znamiennym jest też, że rzadkie akty agresji ze strony samców dwukrotnie częściej skierowane na inne samce, niż na samice. 



Koalicje samic bonobo przydają się także w walce o żywność. U szympansów, gdy odkryte zostanie źródło pożywienia, to zawsze samce zostają "właścicielami", żywiąc się lepiej od samic. U bonobo zarówno samica jak samiec ma takie samo prawo do żywności, którą znajdzie. Zarówno samce jak i samice zajmują się potomstwem. Najwyższy stopień równouprawnienia. 

To dzięki koalicjom samic zapędy samców bonobo utrzymywane są w ryzach. Samice utrzymują ze sobą pełne czułości związki oparte także o przyjacielskie stosunki seksualne. Hiperseksualność bonobo jest jedną z najważniejszych dróg, wiodących te hominidy do pokojowego życia. Kopulują ze sobą dziesiątki razy dziennie, chętnie nawiązując kontakty heteroseksualne i homoseksualne. Stosunki oralne i petting oraz zróżnicowane pozycje seksualne to dla bonobo codzienność. Seks to dla tych zwierząt sposób na zawieranie przyjaźni, na rozładowywanie napięcia po sprzeczkach, służy do uspokajania kogoś, kto jest niespokojny. Prokreacja leży gdzieś na końcu listy celów, jakim służy. 

Zaobserwowano nawet, jak dwie obce grupy bonobo spotkały się na żerowisku i po przyjacielsku spędziły tam czas. Dwie samice z obu grup odbyły ze sobą stosunek seksualny, zawierając tą tymczasową przyjaźń między społecznościami. 

Ten długi wywód prowadzi do ciekawej konkluzji. Sojusze samic rozwiązują problem przemocy u przedstawicieli hominidów, jakimi są bonobo. U innych gatunków zwierząt, gdzie istnieje matriarchat, np. u słoni i orek, członkowie społeczności także nie są wobec siebie agresywni. Eskalacja feminizmu jest więc niczym więcej jak kolejnym etapem społecznego rozwoju cywilizacji, który bonobo osiągnęły już dawno temu, a w który ludzkość dopiero wkracza. 

Ostatnie komentarze

Popularne posty