Demoniczne Samce
"99% z naprawdę przerażającego gówna tego świata zostało wszczęte, ustanowione, popełnione lub kontynuowane przez mężczyzn." George Carlin

Niewolnictwo, biologizm i feminizm

Nie jest zapisane w genach, ale jest skutecznym wygrywającym gambitem dla genów gwałciciela (szczególnie że zgwałcona kobieta łatwiej zachodzi, niż taka nudnie zaplemniana w tradycyjnym związku). Dlatego gwałty były, są i będą, chyba że mężczyźni zaczną wytwarzać jeden (ale za to duży) plemnik rocznie.

Co zaś do gwałtów... kobiety lubią być mocno i bezwzględnie brane. Taka ich natura. Zrozumiałem to dopiero jakieś 5 lat temu, ale od tej pory moje życie seksualne się znacznie polepszyło, a i kobiety bardziej ciągną :) 

Co do gwałtów... wiesz jak to jest. Kobiety marzą o gwałcie, pod warunkiem że gwałciciel będzie przystojny, pachnący, spokojny, silny i jeszcze najlepiej by ją kochał.

Najczęściej jednak gwałciciele tacy super nie są, stąd i stres pourazowy. Ale jeśli jesteś przystojnym, śmiałym mężczyzną z dobrą ręką do kobiet, to wszystko ujdzie.

chaotically [źródło]



Między 37 a 57% kobiet, które zostały zgwałcone przeżywa zespół stresu pourazowego. To poważne zaburzenie lękowe przeżywają m.in. weterani wojenni, a także więźniowie obozów koncentracyjnych. Niektórzy mężczyźni jednak lubują się w pomniejszaniu znaczenia cierpienia, jakie przeżywają kobiety, nawet kobiety zgwałcone. Mają też zupełnie odmienne spojrzenie na sytuację, ba! Niejeden stwierdzi nawet, że "kobiety lubią być mocno i bezwzględnie brane. Taka ich natura. Zrozumiałem to dopiero jakieś 5 lat temu, ale od tej pory moje życie seksualne się znacznie polepszyło". 

Kluczowym jest tutaj określenie "taka jest ich natura" w odniesieniu do kobiet i jego implikacje. Wielu mężczyzn bowiem nie tylko wyznaje podobne poglądy, ale też próbuje uzasadniać istnienie gwałtów za pomocą biologicznych argumentów, szczególnie zaś teorii ewolucji biologicznej.

Problem z argumentacją za pomocą ewolucji i dostosowania do środowiska jest taki, że dzięki współczesnej technologii i wiedzy nie uzyskamy zadowalających, czyli bezsprzecznych dowód, które popierałyby takie hipotezy. W cytowanej dyskusji zwolennik kultury gwałtu najpierw próbował uzasadniać istnienie gwałtów w ten sposób, za chwilę przyznał mi rację, że nie można tutaj mówić o bezsprzecznych dowodach, po czym w kolejnej odpowiedzi ponownie odniósł się do tego argumentu, nie mając żadnego innego. 

Kolejnym stwierdzeniem szeroko rozpowszechnionym w zbiorowej świadomości jest odwoływanie się do "naturalności" gwałtów, wszechobecnych w świecie zwierząt:

Poza tym jeszcze jedno: nie tylko ludzie gwałcą. Robią to szympansy, delfiny, psy, gęsi nawet. Gdyby nie miało to biologicznego sensu, to by nie występowało tak długo, wśród tylu gatunków.

Większość naczelnych rzeczywiście dopuszcza się gwałtów, choć nie wszystkie gatunki. Argumentacja taka jednak jest niczym więcej jak trafieniem kulą w płot, podobnie naturalne podłoże mają np. choroby nowotworowe, jednak doszukiwanie się w nich jakiejkolwiek zasadności biologicznej byłoby semantycznym nadużyciem. A nawet jeśli nowotwór byłby potrzebny z punktu widzenia ewolucji, nie zmienia to faktu, że jako rozwinięta kultura możemy się go pozbyć, bo dla jednostki jest z całą pewnością szkodliwy. Ewolucja nie jest mądrym, inteligentnym projektantem, jest ślepym dzieckiem, które dopasowuje klocki do odpowiednich otworów.

Powtórzę więc po raz kolejny - próby uzasadniania gwałtów za pomocą funkcji biologicznych są zdradliwe i prowadzą w ślepe zaułki. Tego typu argumentacja często jest wynikiem dopasowywania faktów do teorii, zaprzeczeniem metodyki naukowej, która próbuje uniknąć takich rzeczy. Nie wiemy, czy w czasach łowców zbieraczy tylko mężczyźni polowali, a kobiety "sprzątały jaskinie". Właściwie jedynym przekazem z tamtego okresu, który mógłby nieco naświetlić tę sprawę są naskalne rysunki, które nie są zbyt wyraźne i na niektórych można dopatrzyć się polujących postaci kobiecych. 

Takie hipotezy wynikały ze stwierdzenie, że kobiety w całym okresie swojej płodności były w ciąż lub wychowywały potomstwo i dlatego nie były w stanie polować, bo kobieta w ciąży jest słaba. Czy jednak na pewno? W pierwszym trymestrze ciąży organizm kobiety jednak zwiększa swoją wytrzymałość, co zresztą wykorzystywano choćby pośród niektórych zawodniczek byłego Związku Radzieckiego, startujących na olimpiadzie. Kobiety mogły polować i ciąża nawet by im w tym pomagała. 

Nie da się jednak ukryć faktu, że w pewnym momencie historii mężczyźni musieli zacząć dominować i kobiecie narzucono w społeczeństwie zbieracko-łowieckim rolę zbieracza. W tych warunkach powstało właśnie rolnictwo i to prawdopodobnie kobiety były odpowiedzialne za jego wdrożenie do społeczeństwa, umożliwiając tym samym zrobienie poważnego, cywilizacyjnego skoku na drodze ku współczesnemu społeczeństwu technicznemu.

Nie ma więc przekonujących dowodów, które świadczyłyby o uzasadnionym istnieniu gwałtów i przewagi mężczyzn, jaką wciąż obserwuje się w naszej kulturze. Właściwie istnieje sporo dowodów, które temu przeczą, różnice między przedstawicielami płci mają raczej narzucony przez społeczeństwo charakter stereotypowy.

Jeżeli nie można usprawiedliwić niewątpliwej przewagi mężczyzn w spolaryzowanym pod względem płci społeczeństwie za pomocą religii i biologii, to jest ona niczym więcej jak wygodnym z punktu widzenia mężczyzn elementem kultury. Tak samo kiedyś wygodne było niewolnictwo i wykorzystywanie przedstawicieli rasy negroidalnej tłumaczono w Europie i Ameryce najpierw (w całkowitej opozycji do nauk ewangelii) religią, potem za pomocą sprytnie interpretowanej teorii ewolucji biologicznej. Androcentryzm, choć już nie tak silny jak kiedyś, mimo to wciąż subtelnie obecny, jest tylko formą dyskryminacji kobiet.

Ostatnie komentarze

Popularne posty