Demoniczne Samce
"99% z naprawdę przerażającego gówna tego świata zostało wszczęte, ustanowione, popełnione lub kontynuowane przez mężczyzn." George Carlin

Dzień Kobiet

Etykiety: ,
Nienawidzę mężczyzn, choć sam jestem mężczyzną. Na każdym kroku demoniczne samce dają mi ku temu setki powodów. Np. niedawno zostałem posądzony o to, że niesłusznie demonizuję islam, nie pokazuję zła, jakie niesie ze sobą chrześcijaństwo, i w ogóle jestem stronniczy. To oczywiście bzdura, demonizuję każdą z religii, nawet pozwolę sobie zacytować Jezusa, o którym dzisiaj nikt nie pamięta: "po owocach ich poznacie". Cóż więc z tego, że islam, chrześcijaństwo, czy dowolna inna sekta ma piękną teorię i to tylko wyznawcy ją źle rozumieją (męscy wyznawcy) i przez to gwałcą, mordują, torturują i usprawiedliwiają pedofilię?
15 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. 16 Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? 17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. 18 Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. 19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. 20 A więc: poznacie ich po ich owocach.
To ustęp ewangelii. Jeśli więc Kościół ukrywa pedofilię, jest złym konstruktem, bo "nie może dobre drzewo wydać złych owoców". Jeśli więc islam jest antyfeministyczny i karze kobiety za to, gdy są gwałcone przez mężczyzn, jest złym konstruktem, bo "nie może dobre drzewo wydać złych owoców" itd.

To nic, chyba z braku argumentów zostałem w końcu osądzony o to, że zbyt często używam słowa "mizoginia". 

Mężczyźni nie tylko w słowach pokazują swoją nienawiść do kobiet i poczucie wyższości nad kobietami. To ich czyny świadczą o tym, że sama idea męskości jest złym konstruktem, bo powołując się na słowa Jezusa "nie może dobre drzewo wydać złych owoców". 

25 marca 1911 roku w nowojorskiej fabryce tekstyliów Triangle Shirtwaist doszło do pożaru, w którym zginęło 146 osób (129 kobiet i 17 mężczyzn), z czego w większości ofiarami były żydowskie i włoskie imigrantki, w wieku od czternastu do czterdziestu ośmiu lat. Właściciele, mężczyźni, zamknęli większość wyjść z budynku uniemożliwiając ofiarom ucieczkę. Ponoć zamykanie drzwi nawet na zewnętrzne klatki schodowe było powszechną praktyką w tamtym okresie, miało to zapobiec ewentualnym kradzieżom lub uniemożliwić wstęp na teren zakładu pracy niepowołanych osób.

W konsekwencji dwaj właściciele stanęli przed sądem oskarżeni o zabójstwo pierwszego i drugiego stopnia. Wydarzenie to przyczyniło się do powstania kilku komitetów i stowarzyszeń mających na celu poprawę bezpieczeństwa w publicznych zakładach pracy.

Ten masowy mord jest dobrym przykładem bezczelnej dyskryminacji kobiet w tamtym okresie i dziś często słusznie wspomina się o nim w kontekście Dnia Kobiet. 

Kilka lat wcześniej w Nowym Jorku doszło do strajku kilkunastu tysięcy pracownic, które domagały się równouprawnienia w kwestii płacy i na innych płaszczyznach, współczesny Dzień Kobiet ma upamiętniać to zjawisko ale... nie upamiętnia. Dziś ten dzień to kwiatek dla dziewczyn i tyle. Płace kobiet wciąż są mniejsze, a kobiety ciągle są dyskryminowane.
6 komentarze:

Morderstwo =/= spowodowanie smierci. Z Twojego opisu wynika, ze powodem zamkniecia drzwi byla ochrona kapital. Powiedzmy nawet, ze chciwosc. Czy tamci wlasciciele sa odpowiedzialni za smierc swoich pracowniczek- tak. Czy je zamordowali - nie, bo zamordowaliby je jesli oni podlozyliby ogien i zamkneli drzwi...
W tym samym roku zatonal Titanic. Tyle osob zginelo m.in. dlatego, ze nie bylo odpowiedniej ilosci szalup ratunkowych, nie bylo opisane ile osob moze wejsc do jednej szalupy, nie bylo planow ewakuacji i nikt tego nie trenowal. Jednym slowem byla to wielka improwizacja... Podobnie brak wyobrazni =/= sie usilowanie morderstwa.


Widze, ze tu libertarian sporo... Wiec zatrudnienie kobiet jest po porostu (ceteris paribus) drozsze niz zatrudnienie mezczyzn. Kobieta moze zajsc w ciaze, co sie bedzie w libertarialnej utopii wiazac z kosztami - trzeba bedzie znalezc nowego pracownika, wyszkolic go, w miedzy czasie nie bedzie ten pracownik na nas zarabial. Wiec zatrudnienie kobiety wiaze sie z ryzykiem, a ryzyko kosztuje (stad mniejsza pensja). Natomiast w realu oprocz kosztow rekrutacji i utraconych dochodow dochodza jeszcze koszty, ktore panstwo narzuca na przedsiebiorce a ktory musi on ponosic gdy kobieta na niego nie zarabia a jest w ciazy...

Inna sprawa czesto kobiety zajmuja sie dziecmi kilka lat nie bedac na rynku pracy itracac doswiadczenie czy umiejetnosci. Mezczyzna w tym czasie dalej je zdobywal...


Zgadzam się, użycie określenia "masowy mord" w tym kontekście było sporym nadużyciem semantycznym z mojej strony.

Co do prostych rozwiązań złożonych problemów politycznych i społecznych nie wypowiadam się. Praktyka pokazuje, że różne systemy ideologiczne sprawują się źle lub dobrze w zależności od ogólnej mentalności ludzi w tych systemach.

Zauważ też, że to patriarchalne społeczeństwo narzuca na kobietę obowiązek wychowywania potomstwa - równie dobrze mógłby to robić mężczyzna, podczas gdy w tym czasie kobieta zdobywałaby doświadczenie zawodowe. To jest właśnie dyskryminacja.


Dlaczego uważasz, że społeczeństwo narzuca kobiecie te role?

Wywiera wpływ? Pewnie! Może nawet jakąś presję? Tak. Przy czym wiele kobiet (jak i mężczyzn) naprawdę nie chce się pracować (na pełen etat) poza domem, bo nie oszukujmy się większość ludzi ma pracę a nie karierę. Praca zarobkowa ma to do siebie, że w większości przypadków jest głupia, nudna, uciążliwa i niszczy duszę.

Dobrym przykładem są lekarki w UK, które z reguły (czytaj statystycznie) częściej pracują na niepełny etat, co stwarza specyficzne problemy związane z tym, że jest ich coraz więcej...

http://www.dailymail.co.uk/news/article-2336235/Female-doctors-NHS-tremendous-burden-married-children-want-work-time.html


Do czego zmierzam - to nie dyskryminacja a zwykła konsekwencja wyboru. Nie pożna codziennie zjadać 2 opakowania Ben&Jerry, wchłaniać frytki, zapijać kolą i cieszyć się sześciopakiem...


No chyba, że jest się mezomorfikiem z pięknym genomem ;)

Szczerze mówiąc nie przekonałeś mnie, choć zapewne po części masz rację. Wciąż jednak nie sądzę, aby w pełni wyjaśniało to wszechobecną dysproporcję w zarobkach obu płci.


Prześlij komentarz


Ostatnie komentarze

Popularne posty