Demoniczne Samce
"99% z naprawdę przerażającego gówna tego świata zostało wszczęte, ustanowione, popełnione lub kontynuowane przez mężczyzn." George Carlin

Równość okiem religianta - islam

Mężczyźni nie są tacy sami, jak kobiety. Mają swoje specyficzne cechy i właściwości. Kobiety nie są równe mężczyznom. Ale też mężczyźni nie są równi kobietom. Islam widzi ich role nie jako rywalizujące, lecz dopełniające się. Kobiety i mężczyźni mają określone funkcje i obowiązki, zgodne ze swoją istotą i konstytucją. 

A w nim mąż albo ojciec odgrywa rolę imama, zgodnie z patriarchalną naturą islamu. Na jego barkach spoczywa religijna odpowiedzialność za rodzinę. W rodzinie to ojciec podtrzymuje zasady religijne, a jego władza jest symbolem władzy Boga w świecie. Mężowi należy się w rodzinie szacunek dlatego, że odgrywa w niej rolę kapłańską. Seyyeda Hossein Nasra

Prawie dosłowna zgoda pomiędzy tekstami chrześcijańskich autorytetów, a uczonych islamskich w kwestiach "równości" płci nie wydaje się taka zadziwiająca, jeśli tylko wziąć pod uwagę, że współczesne, wielkie religie monoteistyczne są tworami męskich, mizoginistycznych umysłów, które nie różnią się najwyraźniej u różnych społeczności. 

Gdy przyjrzeć się też z bliska niektórym kwestiom, sprawa wygląda nadzwyczaj komicznie. Wygląda na to, że męski przestraszony umysł, wypełniony kompleksem niższości w stosunku do kobiet, nieświadomie dokonał kompensacji tego kompleksu w wyobrażeniu Boga stworzonego na jego obraz i podobieństwo. Uzasadnienie takiego stanu rzeczy przyodziane w elokwentne, wysublimowane słowa zostało chętnie przyjęte zarówno przez znudzonych samców jak i samice, które niestety coraz bardziej pogrążały się w skutkach męskiej mizoginii, niczym w ruchomych bagnach, z których już nie ma ucieczki. 

W islamie kobietom nie wolno przewodniczyć obowiązkowym, piątkowym modlitwom, jeżeli w zgromadzeniu są mężczyźni. "Kobieta, której budowa fizyczna w sposób naturalny pobudza mężczyzn" seksualnie sfrustrowanych w wyniku ograniczeń, jakie sami nałożyli na kobiety, "mogłaby odciągnąć ich uwagę od modlitwy i niezbędnego duchowego skupienia". 

Kobieta pobudza sfrustrowanych mężczyzn, nie może zatem prowadzić modlitw, więc duchownymi mogą być tylko mężczyźni, a ponieważ duchowni wyznaczają prawa i przepisy, kobieta jest zdana tylko na męską łaskę, bez prawa do głosu. Rozumiecie? Ponieważ mężczyźni nałożyli na kobiety absurdalne ograniczenia, przez co są teraz seksualnie sfrustrowani, kobiety nie mają prawa do niczego. 

Wygląda na to, że mężczyźni nie są już tak pobudzający dla kobiet w swoje brzydocie. 

Religijna logika, nie ważne, czy chrześcijańska czy islamska, wciąż, nieustannie i pewnie mówi o równości kobiet, podkreślając jednak, że przedstawiciele płci nie są tacy sami. Rzeczywiście, mężczyźni są średnio zdecydowanie silniejsi niż kobiety, natomiast kobiety są prawdopodobnie średnio nieco inteligentniejsze od mężczyzn, przynajmniej w skali IQ. Jednak postulowana przez feminizm równość nie zakłada, że przedstawiciele obu płci mają te same narządy płciowe lub poziom testosteronu, tylko że będą jednakowo traktowani i obowiązywać ich będą takie same przepisy. Nie jest to równoznaczne z sytuacją, gdy męski autorytet poucza kobietę, jaką pracę ma wykonywać lub jak ma się zachowywać, uzasadniając wszystko najpierw "boską", a współcześnie częściej "naturalną" różnicą. 

Właściwie nawet taką argumentację łatwo zbić - naturalne wszakże są choroby, głód, śmiertelność niemowląt, nowotwory, powodzie, susze i trzęsienia ziemi. Niekoniecznie jednak wymienione sprawy są mile widziane. Zadziwiająca jest więc pełna hipokryzji wybiórczość zwolenników "naturalnej" różnicy międzypłciowej, którzy mimo naturalności chorób chętnie korzystają z udogodnień medycyny, mimo naturalności brutalnych mordów dzieci przez innych przedstawicieli naczelnych zaciekle bronią ludzkich zarodków w łonie matki, czasem do absurdu. Wygląda na to, że religia w swojej istocie zakazuje większości tego, co naturalne, chyba, że sprzyja to mężczyznom. 

Równość w mizoginicznym rozumieniu oznacza, że mężczyzna ma władzę i może kontrolować kobietę. Efektem jest np. zjawisko Matyldy, wynikające z faktu odsuwania kobiet od nauki i lekceważenia lub czasem bezczelnego zawłaszczania sobie wyników ich badań. Przynajmniej kilka przeprowadzonych w ostatnich latach badań dowiodło zasadności istnienia tego zjawiska, proszę tylko zerknąć na hasło w Wikipedii. To hasło jest tak rozbudowane tylko dzięki jednemu z mizoginicznych użytkowników, który wzbudził we mnie samczą wolę rywalizacji, dziękuję mu więc za to. Przykładem męskiej logiki niech będzie edycja, jakiej dokonał:

W roku 1956 dwóch amerykańskich fizyków Tsung-Dao Lee i Chen Ning Yang przewidziało teoretycznie, że w rozpadzie beta łamana jest parzystość. Zasugerowali oni także eksperyment, który mógłby to potwierdzić. W roku 1957 Chien-Shiung Wu wykonała w kooperacji z National Institute of Standards and Technology eksperyment pokazujący to zjawisko w rozpadach beta, w tym samym roku dwaj wspomniani fizycy otrzymali nagrodę Nobla, która ominęła Wu. Otrzymała ona za to jako pierwsza nagrodę Wolfa z fizyki w 1987 roku, która jest określana jako druga najważniejsza nagroda w tej dziedzinie po Nagrodzie Nobla[10], co nie zmienia faktu, że niektórzy naukowcy twierdzą, iż to Nagroda Nobla jest głównym wyznacznikiem osiągnięć w dziedzinie nauki[11].

Wyróżniony fragment to jego edycja. Próbuje usprawiedliwić bezczelne przeoczenie wkładu kobiety w ważne odkrycie faktem, że otrzymała inną nagrodę. Ciekawe jednak, że to dysproporcja w ilości otrzymanych nagród Nobla jest częstym argumentem za wyższością intelektualną mężczyzn

Znamienne jest też to, że duchowni wcale nie próbują ograniczać i narzucać np. zestawu możliwych do wykonywania prac wszystkim - ograniczenia dotyczą tylko kobiet. To płeć niewieścia jest w świetle ich poglądów "naturalnie" predysponowana do pewnych zajęć. 

Bezczelność religiantów nie tylko islamskich często sięga wyżyn absurdu. Przykładem jest Seminarium Teologiczne Południowych Baptystów, gdzie w 2007 roku otwarto kierunek z "prowadzenia domu" dostępny tylko dla kobiet.

Ostatnie komentarze

Popularne posty