Demoniczne Samce
"99% z naprawdę przerażającego gówna tego świata zostało wszczęte, ustanowione, popełnione lub kontynuowane przez mężczyzn." George Carlin

Dyskryminacja kobiety w Islamie

Mężczyźni mają nad nimi wyższość. Bóg jest potężny i mądry! Koran 2:228


 
Rzeczywiście, niewątpliwie mężczyźni są średnio wyżsi niż kobiety. Najwyższy znany człowiek też był mężczyzną, mierzył 2 metry 72 centymetry, najwyższa kobieta zajmuje na tej liście dopiero szóstą pozycję z wynikiem 2 metrów i 48 centymetrów. Ta fizyczna, wątpliwa przewaga nad kobietą musiała mężczyźnie wystarczyć, aby ten uznał swoją całkowitą przewagę nad nią we wszystkich innych kwestiach, co uzewnętrzniało się w historii nieraz w sposób nad wyraz brutalny i bolesny dla kobiet. 

Święta księga Islamu, dziś największej pod względem liczby wyznawców religii świata, księga, za której splamienie nawet w chrześcijańskiej Europie należy liczyć się z potencjalną agresją wyznawców, na każdym kroku podkreśla przewagę mężczyzny nad kobietą, na każdej płaszczyźnie, usprawiedliwiając tym samym nienawiść i mizoginię. 

Wyższość mężczyzny jest uzasadniona "ze względu na to, że Bóg dał wyższość jednym nad drugimi, i ze względu na to, że oni rozdają ze swego majątku..." (Koran 4:34). 

Co prawda Koran narzuca obowiązki religijne w równym stopniu na kobiety, pomijając kilka ograniczeń wynikających z odmienności biologicznej mężczyzn i kobiet, nie czyni też duchowej nierówności między kobietą i mężczyzną, z których każde będzie odpowiadać za swoje czyny na sądzie ostatecznym, jednak jeżeli chodzi o sprawy bardziej przyziemne, równouprawnienie przestaje istnieć. Niektóre wersety mówią np. o niższości kobiet pod względem prawnym. Córka dziedziczy tylko połowę tego, co jej brat. W sądzie świadectwo kobiety ma w wielu przypadkach tylko połowę wartości świadectwa mężczyzny, co Koran tłumaczy jej ignorancją w dziedzinie ekonomii i brakiem stosunków towarzyskich, który to zresztą sam narzuca.

Koran uznawany jest za słowo Boże, a w większości krajów muzułmańskich religia jest tak silnie powiązana ze światem świeckim, jak miało to miejsce w chrześcijańskiej, średniowiecznej Europie. Z tego względu islamskie feministki muszą liczyć się z poważnymi problemami natury teologicznej. 

Marnym usprawiedliwieniem dla koranicznej dyskryminacji kobiet jest fakt, że mimo wszystko przyniósł on pewną poprawę sytuacji kobiet, w porównaniu z czasami przedmuzułmańskimi. Sury Koranu potępiają choćby zwyczaj zabijania nowo narodzonych dziewczynek, wykorzystywania wdów i sierot. Islam przyznał też kobietom prawo dziedziczenia, choć wciąż niesprawiedliwe, narzucając jednocześnie na mężczyzn obowiązek utrzymywania żony i dzieci. W swej bezgranicznej wspaniałomyślności, jak to określają islamscy tradycjonaliści, ograniczył też liczbę możliwych żon do czterech, które należało traktować równo. Oczywiście nałożnice też są dopuszczalne, byle nie były to żony. 

Co jest charakterystyczne dla monoteistycznych religii, stworzonych przez mężczyzn, wyznawcy bezczelnie twierdzą, że sytuacja kobiety w ramach narzuconych przez religię jest dobra, pozbawia ją wielu problemów, tutaj choćby problemów, jakie rzekomo posiadają kobiety na bardziej wyzwolonym Zachodzie.

W Koranie próżno szukać jednoznacznych nakazów dotyczących noszenia przez kobiety burki, czyli zasłony na twarz. Kilka niejednoznacznych wersetów mówi np. o zasłanianiu piersi. W czasach przedmuzułmańskich kobiety prawdopodobnie zasłaniały sobie twarze, np. w Asyrii i Babilonii, co symbolizowało przynależność kobiety do stanu wolnego. Na wsiach nie przestrzegano takich zwyczajów, z racji małej praktyczności podobnego stroju. Także w średniowiecznych krajach islamskich niezbyt dokładnie zasłaniały się panie do towarzystwa, co akurat wydaje się być zrozumiałe. 

Choć w skrajnych przypadkach muzułmanki chętnie zakrywają sobie twarze, zwykle jednak czynią to pod wpływem silnej presji rodziny i środowiska. 

Emancypacja kobiet w krajach islamskich wciąż spotyka silny opór społeczny. Wiąże się to zapewne z utożsamieniem emancypacji z Zachodem, który w przeciętnym, muzułmańskim umyśle jest materialnym ucieleśnieniem zła wszelkiego.

Cechą charakterystyczną islamu jest stopniowe odosabnianie kobiet, czego symbolem właśnie miały być burki i hidżab. Koran ma oczywiście swoje święte słowa, usprawiedliwiające izolację kobiet od społeczeństwa: "O żony Proroka!... Przebywajcie w swoich domach i nie ozdabiajcie się w ten sposób, jak ozdabiały się kobiety za czasów pogaństwa!" (Koran 33:33). I dalej: "O wy, którzy wierzycie!... A kiedy prosicie o jakiś przedmiot, to proście je zza zasłony. To jest przyzwoitsze dla waszych serc i dla ich serc." (33:53). Szybko więc kotara ewoluowała wstecznie, z symbolu szacunku i poważania, do miary przyzwoitości.

Izolacja kobiet przybierała w islamie różne rozmiary. Skrajnym przykładem jest egipski kalif Al-Hakim, który w XI wieku zakazał kobietom wychodzić z domu, a szewcom szyć dla kobiet buty. Wierzył, że tym wyrazem wielkiej zazdrości przywraca ortodoksyjny, "prawdziwy" i pierwotny islam. 

Właśnie u najwyżej sytuowanych mężczyzn dysproporcje między społeczeństwem męskim i społeczeństwem kobiet rysowały się najwyraźniej. Kalifowie, sułtani i książęta posiadali haremy, które były niczym innym jak w miarę luksusowymi więzieniami. Kobiety bezczynnie spędzały ze sobą całe dnie, praktycznie odosobnione od innych mężczyzn niż władca haremu, oddawały się dostępnym rozrywkom, przymierzały stroje, pielęgnowały urodę, paliły nargillę, grały w karty czy warcaby, słuchały śpiewów i opowieści itp. Do szczęścia brakowało im tylko internetu. 

W wielu krajach muzułmańskich także dziś kobiety potrzebują zezwolenia męża, aby opuścić dom. Taka sytuacja prawie całkowicie ogranicza możliwości kobiety, wykluczając ją z życia społecznego, pozbawiając możliwości rozwoju i edukacji, jednym słowem - obniżając jej pozycję społeczną. 

Stopniowo, dopiero począwszy od końca XIX wieku, niektóre szkoły przyznawały muzułmankom prawo do nauki, najpierw w Kairze, potem w Turcji i Iraku, wreszcie w roku 1917 w Iranie i dopiero w 1959 w Arabii Saudyjskiej. 

Ograniczenia kontaktów damsko-męskich do dziś bardzo silnie oddziałują na kształt islamskiego społeczeństwa, wykształcone kobiety preferują (preferencje pod wpływem nacisków społecznych) nauczanie w żeńskich szkołach, lekarki zajmują się ginekologią lub pediatrią, fabryki dzieli się na części dla mężczyzn i kobiet. 

Co jest znamienne dla religii o korzeniach judaistycznych, także dzieciom islamskim już od maleńkości wpaja się przekonanie o grzeszności seksu. Właściwie cała kultura jest przesączona tym przekonaniem, co prowadzi w prostej linii do frustracji seksualnej, która u mężczyzn łatwo objawia się mizoginią, agresją i zazdrością. 

Deprywację seksualną zaostrza fakt wysokich kar za złamanie zakazu cudzołóstwa. Aby "chronić" czystość kobiety pod tym względem, oprócz izolacji i zasłaniania jej ciała łącznie z twarzą, w niektórych krajach praktykuje się nawet zabieg klitoridektomii, czyli usunięcia łechtaczki. 

Szaraf, czyli poczucie islamskiego honoru, jest niezwykle ważny dla publicznej tożsamości islamskich mężczyzn, a jednym z ważnych elementów jego zachowania jest trzymanie kobiet z dala od pokus. Prowadzi to do skrajnych czynów, włącznie z brutalnymi mordami kobiet. 

Jak pokazują przykłady judaizmu, potem chrześcijaństwa i wreszcie islamu -  religia jest niczym więcej jak przedłużeniem męskiego demonizmu, źródłem cierpienia, szczególnie w stosunku do kobiet.
4 komentarze:

WYTĘPIĆ ICH!!!!!!!


Wiele innych ciekawych kwiatków z koranu znaleźć można na tej stronie: http://poznajkoran.pl/

Moje zdanie na temat kozojebców: Zaorać. Komu właściwie potrzebny jest Bliski Wschód? Jedno wielkie i niebezpieczne siedlisko religijnej patologii. Trzeba jednak przyznać, iż w niektórych krajach jest nadzieja w młodzieży arabskiej, sprzeciwiającej się starym fanatykom i dewotom. Nie zmienia to faktu, że w każdym islamskim domu czai się przynajmniej jeden "hitlerek", a droga do zmian jest tam bardzo długa, wyboista i w ogóle niepewna. Więc jednak zaorać.


Historia ludzkości przerabiała już to wiele razy: indywidua, dla których świat był czarno-biały i jego polepszenie upatrywali w prostej eksterminacji grupy społecznej uznanej za źródło wszelkiego zła. Niektórzy z nich w dążeniu do celu byli całkiem skuteczni, dokonania kilku czołowych przedstawicieli zebrano na tej infografice: http://www.wykop.pl/ramka/755099/infografika-najwieksi-mordercy-w-historii-hitler-wygral-stalin-nie/

Nie jestem dobry z historii, ale wydaje mi się, że dzięki ich działaniom świat, ani nawet ta jego część, za którą byli odpowiedzialni, nie stał się lepszym miejscem a problemy przez nich zdiagnozowane pomimo eksterminacji ich domniemanego źródła, jakoś dziwnie nie ustąpiły.

Przeto apeluję o modestię.


Mój komentarz nie był komentarzem do tekstu, rzecz jasna, tylko do wypowiedzi przedmówców.


Prześlij komentarz


Ostatnie komentarze

Popularne posty